Nowelizacja Dyrektyw Śniadaniowych – zdrowsze i świadome wybory dla konsumentów

Czym są i co regulują „dyrektywy śniadaniowe”?

„Dyrektywy śniadaniowe” to zestaw siedmiu aktów prawnych określających wspólne zasady dotyczące składu, nazw handlowych, etykietowania i prezentacji wybranych środków spożywczych. Ich celem jest ochrona interesów konsumentów oraz zapewnienie swobodnego przepływu tych produktów na rynku wewnętrznym UE.

Działają w podobny sposób jak normy handlowe określone dla wybranych produktów rolnych – obejmują ich opisy techniczne, skład, właściwości oraz stosowane metody produkcji, co pozwala na ujednolicenie standardów w ramach rynku wewnętrznego UE.

W obecnej formie „dyrektywy śniadaniowe” obowiązywały od ponad dwudziestu lat. W ciągu ostatniej dekady rynki produktów spożywczych przeszły istotne zmiany, spowodowane zarówno innowacjami, jak i zmieniającymi się preferencjami konsumentów, w związku z tym, stało się konieczne zaktualizowanie obowiązujących przepisów.

Dnia 14 maja 2024 r. przyjęto Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2024/1438, która zmienia cztery z siedmiu tzw. „dyrektyw śniadaniowych” obejmujących: miód (2001/110/WE), soki owocowe (2001/112/WE), dżemy i marmolady (2001/113/WE), mleko konserwowane (2001/114/WE).

Kluczowe elementy nowych wymagań

Miód

– Prezentacja krajów pochodzenia w porządku malejącym – kraje pochodzenia miodu będą musiały być wymieniane na etykietach (w głównym polu widzenia), w kolejności od największego do najmniejszego udziału wagowego.

– Dla opakowań o masie poniżej 30 gramów możliwe będzie podawanie jedynie dwuliterowych kodów ISO krajów pochodzenia. Dzięki temu producenci będą mogli umieszczać wszystkie wymagane informacje bez konieczności zajmowania zbyt dużej przestrzeni na etykiecie.

– Podanie procentowego udziału miodu z danego kraju –  informacje na etykietach będą musiały być uzupełniane o procentową zawartość miodu pochodzącego z poszczególnych państw, co pozwoli konsumentom lepiej zrozumieć skład produktu.

– Na mocy dyrektywy upoważniono Komisję Europejską do działań wykonawczych – będzie ona mogła przyjmować akty wykonawcze dotyczące metod weryfikacji zgodności miodu z nowymi regulacjami oraz technik wykrywania zafałszowań, co jest kluczowym krokiem w zapewnieniu skutecznego egzekwowania przepisów.

Nowe regulacje maja na celu stworzenie systemu umożliwiającego śledzenie drogi miodu od producenta lub importera do konsumenta, aby zwiększyć przejrzystość w łańcuchu dostaw i przeciwdziałać oszustwom związanym z zafałszowaniami miodów.

Soki owocowe

– Z uwagi na rosnące zainteresowanie konsumentów produktami o niższej zawartości cukru zmiana zakłada wprowadzenie dodatkowych kategorii dla soków, takich jak:

  • sok owocowy o obniżonej zawartości cukrów,
  • sok owocowy o obniżonej zawartości cukrów z zagęszczonego soku,
  • zagęszczony sok owocowy o obniżonej zawartości cukrów.

Wprowadzono również nowe, dozwolone procesy obróbki, takie jak filtracja membranowa i fermentacja drożdżowa, które mają na celu obniżenie zawartości cukrów w nowych kategoriach soków.

– Rozszerzono katalog białek stosowanych do procesu klarowania soków o białko nasion słonecznika.

– Na etykiecie, w tym samym polu widzenia co nazwa produktu, dozwolone będzie umieszczenie stwierdzenia „soki owocowe zawierają wyłącznie naturalnie występujące cukry”. Zmiana ma na celu dostarczenie konsumentom bardziej precyzyjnych informacji oraz podkreślenie naturalnego charakteru tych produktów. Często nie są oni świadomi różnicy pomiędzy sokami owocowymi, które z definicji nie mogą zawierać dodatku cukru), a nektarami owocowymi (w których dodatek cukru i/lub miodu jest dozwolony).

Dżemy i marmolady

– W odniesieniu do dżemów zdecydowano o zwiększeniu minimalnej zawartości owoców w produktach:

  • z 350 g do 450 g owoców na 1 kg produktu w wersji podstawowej,
  • z 450 g do 500 g owoców na 1 kg produktu w wersji „ekstra”.

– Wprowadzono rozróżnienie pomiędzy „marmoladą z owoców cytrusowych” a „marmoladą z owoców innych niż cytrusowe”.

Dodatkowo, w ramach nowych regulacji, Komisja Europejska została zobowiązana do przygotowania sprawozdania dotyczącego możliwości wprowadzenia obowiązku etykietowania kraju pochodzenia owoców użytych w sokach owocowych i dżemach. Sprawozdanie to ma zostać opracowane w ciągu 36 miesięcy od wejścia w życie dyrektywy.

Odwodnione mleko konserwowane

– W przypadku odwodnionego całkowicie lub częściowo mleka, dopuszczony zostanie proces obróbki umożliwiający wytwarzanie z niego przetworów bezlaktozowych, co jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie rynku na produkty dla osób z nietolerancją laktozy.

Dyrektywa (UE) 2024/1438 wprowadza również okresy przejściowe, które mają ułatwić producentom, dystrybutorom oraz innym podmiotom w łańcuchu dostaw dostosowanie się do nowych wymagań. Zgodnie z artykułem 5 w/w dokumentu: „Państwa członkowskie przyjmują i publikują przepisy ustawowe, wykonawcze i administracyjne niezbędne do wykonania niniejszej dyrektywy do dnia 14 grudnia 2025 r. Niezwłocznie przekazują one Komisji tekst tych przepisów. Państwa członkowskie stosują te przepisy od dnia 14 czerwca 2026 r. (…).” Jednocześnie ustalono stosowny okres przejściowy, zgodnie z którym produkty wprowadzone do obrotu lub etykietowane przed dniem 14 czerwca 2026 r., zgodnie z dyrektywami 2001/110/WE, 2001/112/WE, 2001/113/WE i 2001/114/WE, mogą nadal pozostawać w obrocie do czasu wyczerpania zapasów.

Laboratorium J.S. Hamilton Poland Sp. z o.o. w ramach swoich usług oferuje pomoc w weryfikacji poprawności treści etykiet w kontekście planowanych zmian. Zapraszamy do kontaktu z naszymi ekspertami.

Formularz Kontaktowy 

Nowe obowiązki w zakresie segregacji odpadów budowlanych i rozbiórkowych – zmiany od 1 stycznia 2025 r

Od 1 stycznia 2025 r. wszedł w życie nowy obowiązek selektywnego zbierania i odbierania odpadów budowlanych i rozbiórkowych (tzw. odpady BiR). Zgodnie z przepisami, odpady te muszą być podzielone na co najmniej 6 frakcji: metale, drewno, szkło, tworzywa sztuczne, gips oraz odpady mineralne, w tym beton, cegła, płytki i materiały ceramiczne oraz kamienie.

Zmiana ta wiąże się z ograniczeniem stosowania kodu odpadu 17 09 04 (zmieszane odpady z budowy, remontów i demontażu). Początkowo przepisy miały obowiązywać od 1 stycznia 2023 r., jednak budziły one szereg wątpliwości interpretacyjnych. 29 października 2024 r. Rada Ministrów przyjęła zmiany w ustawie o odpadach, które mają na celu rozwianie tych wątpliwości oraz dostosowanie przepisów do oczekiwań branży budowlanej.

Nowe regulacje wprowadziły system selektywnej zbiórki odpadów BiR, który już bezpośrednio nie opiera się na obowiązku segregacji u źródła, ale umożliwia przekazanie odpadów innemu uprawnionemu podmiotowi, który zajmie się ich wysegregowaniem.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz kontaktowy

Co kryje wigilijny stół?

Święta to czas, kiedy zapachy gotujących się potraw wypełniają dom, a przy stole zbiera się cała rodzina. W tych dniach wszystkie zmysły dostają swoją porcję radości, a serca są pełne ciepła. Kiedy siadamy przy wigilijnym stole, trudno nie ulec magii świątecznych smaków i zapachów. Barszcz pachnie burakami, pierogi kuszą aromatem grzybów, a karp… no cóż, karp zawsze wzbudza emocje. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę ukrywa się w tych tradycyjnych potrawach? I nie, nie chodzi o „tajemnicze przyprawy” babci, które mogą wywołać dyskusję na temat „czy dodała więcej czosnku niż zwykle?”.

Zacznijmy od barszczu

Jego głęboka, czerwona barwa to dzieło betaniny, barwnika naturalnego pochodzenia, który skrywa się w burakach. Ale buraki to nie tylko magia koloru! Ich kwasowość dodaje charakteru tej potrawie i wspomaga trawienie. Dlatego barszcz jest nie tylko pyszną, ale i funkcjonalną potrawą, idealną na rozpoczęcie świątecznej wieczerzy – szczególnie przed podaniem kolejnej porcji pierogów, które potrafią zniknąć w mgnieniu oka.

Pierogi z kapustą i grzybami

To klasyka, która w tej prostocie kryje prawdziwą magię. Grzyby nadają głębię aromatu, a kapusta dostarcza błonnika, dbając o to, by nasz układ trawienny przetrwał te kulinarne wyzwania w dobrym zdrowiu. Tradycyjna receptura przekazywana z pokolenia na pokolenie sprawia, że pierogi są symbolem rodzinnego ciepła. Nadal w wielu domach lepienie pierogów to symbol rodzinnej pracy zespołowej, bo przecież nikt nie lepi pierogów sam! Każdy w rodzinie ma swoje zadanie – jedno nakłada farsz, drugie lepi, trzecie sprawdza, czy nie zniknęło za dużo ciasta.

Karp

Choć budzi mieszane uczucia, jest ikoną wigilijnego stołu. Jego mięso jest bogate w białko i cenne kwasy tłuszczowe, które wspierają zdrowie serca. Dobrze przygotowany karp zyskuje delikatny smak, który idealnie współgra z tradycyjnymi dodatkami. Niech to danie przypomni nam o wartościach prostych składników i regionalnych tradycjach.

Makowiec

Na świątecznym stole nie może zabraknąć deserów. Obowiązkowo makowiec – absolutny klasyk, który nie tylko wyśmienicie smakuje. Masa makowa, oprócz wyjątkowych walorów smakowych, dostarcza wapnia i magnezu – idealnego na zimowe dni. A kompot z suszu? To jak piosenka w zimowym wykonaniu – słodki, aromatyczny, z nutą natury i lekkiego zakończenia świątecznej uczty.

 

Każda wigilijna potrawa to coś więcej niż smak – to tradycja, historia i wspólne chwile, które budują więzi rodzinne. Aby te wyjątkowe dania cieszyły podniebienia i serca, warto zadbać o najwyższą jakość składników. Nasze laboratorium oferuje kompleksowe badania, które pozwalają sprawdzić zarówno bezpieczeństwo, jak i wartość odżywczą produktów. Od analizy mikrobiologicznej, przez ocenę obecności metali ciężkich, po szczegółowe badania wartości odżywczej – pomagamy upewnić się, że każda potrawa na Waszym stole spełnia najwyższe standardy.

Bez względu na to, czy przygotowujecie potrawy od podstaw, czy korzystacie z gotowych dań – jesteśmy, by dbać o jakość i bezpieczeństwo tego co jecie nie tylko w święta.

Życzymy Wesołych i Świadomych Świąt!

 

Formularz Kontaktowy 

 

Monitoring składowisk odpadów – czas na zaplanowanie badań na 2025 rok

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 kwietnia 2013 r. w sprawie składowisk odpadów (Dz.U. 2013 poz. 523) szczegółowo określa sposób prowadzenia monitoringu, w tym zakres badań oraz częstotliwość poboru prób. Nieprzestrzeganie tego obowiązku może skutkować karą aresztu od 5 do 30 dni lub grzywną do 5000 zł. 

Zbliża się koniec bieżącego okresu monitoringu składowisk odpadów. Przypominamy zarządcom, że zgodnie z przepisami prawa ochrony środowiska, regularne badania są obowiązkowe. Ich brak może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi oraz finansowymi. 

Aktualnie finalizujemy monitoringi na rok 2024 i zachęcamy wszystkich zarządców składowisk do zaplanowania badań na przyszły rok. Już teraz zaplanuj monitoring na 2025 rok i zapewnij sobie: 

  • Ciągłość zgodności z przepisami, 
  • Możliwość zaplanowania harmonogramu poboru prób i badań, 
  • Profesjonalne wsparcie w zakresie monitoringu środowiska. 

Kto jest zobligowany do prowadzenia monitoringu? 

Obowiązek ten dotyczy wszystkich zarządców składowisk odpadów, w tym: 

  • Składowisk komunalnych, 
  • Składowisk przemysłowych, 
  • Instalacji zarządzających odpadami niebezpiecznymi. 

 

Nasze usługi obejmują: 

  • Pobór prób i badania, 
  • Analizy laboratoryjne, 
  • Pełną dokumentację wyników. 

 

Zapraszamy do składania zapytań ofertowych na monitoring składowisk na rok 2025! 

Formularz kontaktowy

Listeria monocytogenes – zmiany w rozporządzeniu (WE) nr 2073/2005 kryteria bezpieczeństwa żywności

Temat Listeria monocytogenes znany jest nie od dziś i wydawać by się mogło, że wiemy już o tym patogenie wszystko, a ilość dostępnych narzędzi diagnostycznych na rynku skutecznie pozwoli kontrolować go w środowisku produkcyjnym. Mimo jednak podjętych działań, od kilku lat obserwowany jest wyraźny wzrost ciężkich zakażeń, w tym również przypadków śmiertelnych. Zgodnie z raportami zoonotycznymi Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jedynie w 2022 ilość zgłoszonych przypadków listeriozy była o prawie 16% większa niż w roku poprzedzającym, a ilość zgonów na terenie wspólnoty – największa od 10 lat. Aby więc zagwarantować wyższy poziom ochrony konsumenta, zaledwie kilka dni temu, 20 listopada, wprowadzono rozporządzenie komisji (UE) 2024/2895 zmieniające kryteria w zakresie Listeria monocytogenes w żywności gotowej do spożycia (RTE).

Na czym polega zmiana? Aktualnie rozporządzenie rozgranicza produkty gotowe do spożycia RTE (inne niż żywność przeznaczona dla niemowląt oraz specjalnego przeznaczenia medycznego) na dwie grupy:

  • produkty, w których nie jest możliwy wzrost Listeria monocytogenes,
  • oraz produkty, w których monocytogenes wykazuje wzrost.

Dla produktów wspierających, możliwe do stosowania są dwa kryteria – limit „nie wykryto w 25g” lub „100 jtk/g”. Zmiana dotyczy etapu stosowania kryterium dla pierwszego kryterium – do tej pory limit „nie wykryto w 25g” było stosowane przed wyjściem żywności spod bezpośredniej kontroli producenta, po zmianie – obowiązywać będzie w ciągu całego okresu przydatności do spożycia.

W praktyce oznacza to, że stosując to kryterium należy zagwarantować, że produkt nie będzie zawierał Listeria monocytogenes nie tylko w momencie opuszczenia zakładu, ale przez cały okres TPS w trakcie jego dystrybucji, kiedy nie jest już pod bezpośrednią kontrolą producenta. Zmiana jest więc zaostrzeniem kryterium i rozszerzeniem odpowiedzialności, a już sam projekt zmian opublikowany wiele miesięcy temu wywołał wiele emocji.

Kryteria dla Listeria monocytogenes – tabela

Na podstawie Rozporządzenia Komisji (UE) 2024/2895 z dnia 20 listopada 2024 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 2073/2005 w odniesieniu do Listeria monocytogenes oraz Rozporządzenia Komisji (WE) nr 2073/2005 z dnia 15 listopada 2005 r. w sprawie kryteriów mikrobiologicznych dotyczących środków spożywczych

Rodzaj żywności Plan pobrania próbek Limity Etap stosowania kryterium
n c m M
1.1 Żywność gotowa do spożycia przeznaczona dla niemowląt oraz gotowa do spożycia żywność specjalnego medycznego przeznaczenia 10 0 Nie wykryto w 25g Produkty wprowadzane do obrotu w ciągu okresu przydatności do spożycia
1.2 Żywność gotowa do spożycia, w której
możliwy jest wzrost L. monocytogenes,
niebędąca żywnością przeznaczoną dla niemowląt ani żywnością specjalnego przeznaczenia
5 0 100 jtk/g (*) Produkty wprowadzane do obrotu w ciągu okresu przydatności do spożycia
5 0 Nie wykryto w 25g (***) Obecnie: Przed wyjściem żywności spod bezpośredniej kontroli przedsiębiorstwa sektora spożywczego, które jest jego producentem

Od 01.07.2026: Produkty wprowadzane do obrotu w ciągu okresu przydatności do spożycia

1.3 Gotowa do spożycia żywność, w której
niemożliwy jest wzrost
L. monocytogenes (**)
,
niebędąca żywnością przeznaczoną dla niemowląt ani żywnością specjalnego medycznego przeznaczenia
5 0 100 jtk/g Produkty wprowadzane do obrotu w ciągu okresu przydatności do spożycia

(*) Niniejsze kryterium stosuje się, o ile przedsiębiorstwo sektora spożywczego będące producentem było w stanie wykazać w sposób zadowalający dla właściwego organu, że poziom L. monocytogenes nie przekroczy limitu 100 jtk/g w całym okresie przydatności do spożycia żywności. Dane przedsiębiorstwo może w ciągu procesu określić limity przejściowe, które powinny być wystarczająco niskie, aby zagwarantować, że limit 100 jtk/g nie będzie przekroczony na koniec okresu przydatności do spożycia żywności.

(**) Produkty o pH ≤ 4,4 lub aw ≤ 0,92, produkty o pH ≤ 5,0 i aw ≤ 0,94, produkty o okresie przydatności do spożycia krótszym niż 5 dni będą automatycznie uznawane za należące do tej kategorii. Inne kategorie produktów mogą również należeć do tej kategorii pod warunkiem naukowego uzasadnienia.

(***) Niniejsze kryterium stosuje się, jeżeli przedsiębiorstwo sektora spożywczego będące producentem nie było w stanie wykazać w sposób zadowalający dla właściwego organu, że poziom L. monocytogenes nie przekroczy limitu 100 jtk/g w całym okresie przydatności do spożycia żywności;

 

Nie wykryto czy do 100 jtk/g?

W przypadku żywności RTE wspierającej wzrost Listeria monocytogenes, możliwe jest jednak stosowanie również drugiego dopuszczalnego limitu – do 100 jtk/g. Choć dawka infekcyjna dla każdej osoby może się różnić – wynika to z indywidualnej podatności, wieku, stanu zdrowia itp. – w przypadkach ogólnych przyjęto, że limit 100 jtk/g nie stanowi zagrożenia dla życia ludzkiego. Wyłączone są z tej grupy oczywiście osoby szczególnie podatne takie jak osoby immunosupresyjne czy niemowlęta, stąd kryterium to nie może być stosowane dla żywności specjalnego przeznaczenia medycznego czy żywności przeznaczonej dla niemowląt.

Aby jednak móc stosować to zdecydowanie mniej rygorystyczne kryterium – wszak łatwiej jest utrzymać ilość poniżej 100 jtk/g niż zupełny brak mikroorganizmu w produkcie – należy wykazać, w sposób zadowalający dla właściwego organu, że limit ten nie będzie przekroczony nie tylko w momencie badania, ale przez cały okres przydatności, a więc również w ostatnim dniu jego przechowywania.

Jeśli produkt nie wspiera wzrostu, a więc Listeria monocytogenes – z różnych względów – nie namnaża się w danym produkcie, sytuacja jest nieco prostsza. Może tak się stać np. gdy produkt wykazuje właściwości fizykochemiczne dalekie od uznanego optimum wzrostu (np. pH <4,4 czy aktywność wody < 0,92 [1]) lub gdy np. suma składowych wielu różnych elementów, takich jak użyte surowce, konserwanty, proces technologiczny, warunki przechowywania, w ostateczności stanowią środowisko niesprzyjające do wzrostu dla Listeria monocytogenes. Ponownie jednak, konieczne jest wykazanie, w sposób zadawalający dla właściwego organu, że produkt wzrostu L. monocytogenes nie wspiera.

W jaki sposób ocenić możliwość i szybkość wzrostu?

Modele predyktywne i challenge testy

Pojawia się więc pytanie – czy mój konkretny produkt wspiera czy nie wspiera wzrostu? Jak długi może być TPS by przy danym poziomie początkowym liczba nie przekroczyła 100jtk/g lub z innej strony, jaki może być poziom początkowy aby nie przekroczyć limitu 100jtk/g przy zadanym TPS?

Dostępne są różne narzędzia które umożliwiają nam odpowiedź –i jak to zwykle z większą ilością opcji do wyboru bywa, jedne narzędzia będą bardziej precyzyjnie odpowiadać na te pytania, drugie mniej. Jednym z takich narzędzi jest np. modelowanie predyktywne, czyli analizy przeprowadzane in silico na podstawie zbioru danych, bez przeprowadzania fizycznych badań na próbce w laboratorium. Na bazie dostępnych modeli wzrostu, przy określonych parametrach początkowych, można ocenić, czy dany mikroorganizm będzie wykazywał wzrost oraz jak szybko będzie on zachodził. Choć jest to dobre narzędzie aby ocenić potencjalny wpływ np. zmiany pH, temperatury czy aktywności wody w produkcie i oszacować ryzyko, należy pamiętać, że mówimy tutaj o żywych organizmach, a świat żywy cechuje się dużą zmiennością i niekoniecznie przewidywalnością. Szczep wzorcowy Listeria monocytogenes z uznanej kolekcji kultur, będzie wykazywał mniejszą oporność na niekorzystne warunki, niż np. szczep środowiskowy znaleziony na terenie zakładu, mimo, że należy do tego samego gatunku. Szczepy mikroorganizmów (a Listeria w szczególności), mają bardzo duże zdolności adaptacyjne. Zakład produkcyjny, gdzie jest ciągłą styczność z niską temperaturą, środkami myjącymi, subletalnym pH a jako źródło składników odżywczych konkretne surowce o określonym składzie – to są warunki skrajnie różne od stałej temperatury cieplarki w laboratorium czy źródeł konkretnych cukrów prostych z podłóż mikrobiologicznych. Szczepy w uznanych kolekcjach kultur to często izolaty kliniczne (a więc mikroorganizm, który musiał się przystosować do życia w organizmie ludzkim w określonych warunkach) lub pochodzących z konkretnego, jednego typu żywności, niekoniecznie tego samego typu co nasz badany produkt.

Rys. 1 Przykładowy model predyktywny – produkt TPS 30 dni, pH 6,0, aw 0,934, źródło: Combase

W związku z powyższym, często modele wzrostu wyznaczone dla jednego szczepu Listeria monocytogenes (np. wzorcowego) niekoniecznie będą takie same, gdy zastosujemy L. monocytogenes ale ze środowiska danego zakładu. Ponadto, nie jest w pełni możliwe zasymulowanie zachowania się szczepu w produkcie ze względu na mnogość różnych oddziaływań. Pomijając czynniki oczywiste z punktu widzenia technologicznego, takie jak parametry surowców, dodatek mleczanów czy analogów itp., bardzo duży wpływ ma również mikroflora surowców i produktu końcowego, czyli różne mikroorganizmy już obecne w próbce. Część gatunków będą wspierać wzrost Listeria monocytogenes poprzez np. rozkład cukrów złożonych, peptydów, produkcję śluzów ułatwiając adhezję, a część będzie działać hamująco np. produkując bakteriocyny. Sama konkurencja w próbce (wysoka ogólna liczba drobnoustrojów) może sprawić, że Listeria nie będzie miała możliwości opanować daną niszę (co jest też podstawą stosowania bioprotekcji). Jednocześnie, gdy dojdzie do kontaminacji tego samego produktu niemalże jałowego (bez konkurencji) Listeria w przeciągu okresu TPS namnożyć się nawet do 107 jtk/g. A to tylko część aspektów warunkujących wzrost.

Złożoność oddziaływań związanych z żywymi mikroorganizmami nie jest w pełni możliwa do zasymulowania i choć nie jest to zupełnie wykluczone, to wykazanie na podstawie samych danych literaturowych i modeli predyktywnych, w sposób zadowalających dla właściwego organu, że w naszym produkcie z całą pewnością Listeria monocytogenes nie osiągnie 100 jtk/g do końca okresu przechowywania jest… trudne. i tutaj z pomocą przychodzi drugie narzędzie – testy obciążeniowe (tzw. challenge testy). Badania przeprowadzane są fizycznie, na danej próbce wyprodukowanej przez zakład, które następnie są sztucznie kontaminowane ListeriaLaboratorium i badane w kilku czasookresach aż do końca okresu przechowywania. Na tej podstawie wyznaczany jest potencjał wzrostu który pozwoli określić, czy i jak szybko następuje wzrost. Mamy tu więc odwzorowanie sytuacji rzeczywistej – produktu danego producenta, z danych surowców, wyprodukowanych w danym procesie technologicznym, z charakterystyczną dla nich mikroflorą. W celu wyeliminowania potencjalnej zmienności między partiami, badanie należy przeprowadzić na kilku partiach produktu.

Rys. 2 Porównanie krzywych wzrostu L. monocytogenes dla próbek rzeczywistych (produkt 1, produkt 2 partie A i B) z modelem predyktywnym.
Produkt 1 wzrost odmienny od modelu, produkt 2 jedna partia wzrost zgodny z modelem, druga partia produktu – brak zgodności z modelem

Źródło: wyniki własne oraz Combase.

Dodatkowo, kontaminacja produktu odbywa się nie jednym, a kilkoma szczepami Listeria monocytogenes. w J.S. Hamilton, gdzie badania obciążeniowe wykonujemy już od około 10 lat, do kontaminacji oprócz szczepu wzorcowego stosowane są szczepy wyizolowane z zakładu klienta, a jeśli nie ma takiej możliwości, to szczep z analogicznego zakładu, produkującego ten sam typ produktu (ze względu na wieloletnie doświadczenie dostępna jest bardzo duża kolekcja szczepów). Są to więc szczepy przystosowane do określonych warunków w matrycy, stanowiące największe zagrożenie dla produktu i odwzorowując proces potencjalnej kontaminacji tak, jak miałoby to miejsce w zakładzie produkcyjnym.

Ważnym etapem badania (a często niedocenianym) jest odpowiednie zasymulowanie warunków badania, odzwierciedlające rzeczywisty proces dystrybucji. W gronie ekspertów i technologów należy przeanalizować m.in. profil temperaturowy – czyli temperatury przechowywania w magazynie, w transporcie, dystrybucji, i finalnie, u konsumenta końcowego. Przykładowo, przewodnik [2] podaje profil temperaturowy do sytuacji ogólnych, gdzie na etapie magazynowania stosuje się 7oC, a u konsumenta 10oC (lodówka w gospodarstwie domowym). Należy jednak pamiętać, że jest to przypadek ogólny a niektóre kraje jako temperaturę urządzeń w gospodarstwie domowym przyjmują np. 12oC. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, jakie zmiany w wyniku przechowywania w danej temperaturze mogą zajść w produkcie – zarówno pod kątem sensorycznym, fizykochemicznym, oraz czy np. naturalna mikroflora nie spowoduje zepsucia produktu (śluzowacenie, bombaż itp.). Źle zaprojektowane badanie, choć teoretycznie wykonane zgodnie z metodyką, może być zakwestionowane przez dany urząd, uniemożliwiając np. wprowadzenie produktu na rynek danego kraju czy stworzyć problemy w czasie audytu czy inspekcji.

Jak się przygotować do Rozporządzenia Komisji (UE) 2024/2895?

Rozporządzenie Komisji (UE) 2024/2895 stosuje się od 1 lipca 2026 roku, a więc od dnia publikacji artykułu, na przygotowanie się do zmian jest około 1,5 roku. Choć wydawać by się mogło, że czasu jest dużo, należy pamiętać, że w przypadku zdecydowania się na badania obciążeniowe czas badania podyktowany jest okresem przydatności do spożycia i nie ma w tym przypadku możliwości przyspieszenia tego procesu. Jeśli więc produkt ma okres przydatności do spożycia liczony w dłuższych okresach czasu, np. 2 lub 3 miesiące, a nawet dłużej, to czas badania będzie nie krótszy niż TPS. Jeśli producent zdecyduje się na kontaminację produktów szczepem środowiskowym występującym w jego zakładzie (najlepsze odwzorowanie potencjalnej, realnej kontaminacji) a zakład nie posiada izolatu, należy dodatkowo uwzględnić czas na izolację (około 7 dni) oraz przygotowanie szczepu do pracy (około 10 dni). Dodatkowo, jeśli zaimplementowane mają być dodatkowe zmiany w procesie, a nawet inny rodzaj opakowania czy atmosfera ochronna, czas na wdrożenie tych zmian również należy uwzględnić, ponieważ wyniki dla produktu końcowego mogą ulec zmianie.

Przed przystąpieniem do badań, należy również odpowiednio się przygotować pod kątem merytorycznym – na wiele pytań z zakresu mikrobiologii pomogą odpowiedzieć eksperci w Laboratorium wykonującym badanie, ale są kwestie takie jak np. znajomość produktu, profil termiczny, plany wejścia na dany rynek które producent powinien wziąć pod uwagę jeszcze przed rozpoczęciem, aby móc dobrze zaprojektować samo badanie. Czy więc 1,5 roku to dużo czasu na zmiany biorąc pod uwagę wszystkie powyższe aspekty? Dużo niekoniecznie, ale na pewno wystarczająco aby każdy mógł się odpowiednio do nich przygotować jeśli rozpocznie już dziś.

 

Firma J.S. Hamilton w dedykowamym, stałym gronie eksperckim wykonuje badania obciążeniowe od około 10 lat. Posiadamy bogate doświadczenie zarówno w zakresie wykonywania challenge testów dla różnych produktów i mikroorganizmów (oprócz Listeria monocytogenes badania są wykonywane również dla innych patogenów, jak np. Clostridium botulinum) analizując również złożone zależności występujące w danym produkcie, jak też samej pracy z Listeria monocytogenes pochodzącymi z zakładów produkcyjnych, określając jej charakterystykę wzrostu, walidacje termiczne i inne. Wiele lat pracy przekłada się również na bogatą kolekcję szczepów z szerokiej gamy zakładów i produktów.

Formularz kontaktowy

 

[1] Źródło – Rozporządzenia Komisji (WE) nr 2073/2005 z dnia 15 listopada 2005 r. w sprawie kryteriów mikrobiologicznych dotyczących środków spożywczych

[2] EURL Lm technical guidance document on challenge tests and durability studies for assessing shelf-life of ready-to-eat foods related to Listeria monocytogenes, version 4 of 1 July 2021

Metody alternatywne w badaniu żywności

Firmy spożywcze oraz producenci żywności są zobowiązani do dbania o czystość mikrobiologiczną produktów. Obecność bakterii chorobotwórczych jest niepożądana i stanowi zagrożenie dla zdrowia konsumentów oraz może wpływać negatywnie na trwałość i jakość produktów spożywczych. Czynniki zagrożenia mikrobiologicznego w środkach spożywczych stanowią istotne źródło zachorowań i zatruć pokarmowych u ludzi. Niezbędne do wykrywania i przeciwdziałania obecności mikroorganizmów chorobotwórczych jest badanie próbek – od surowców do produktu końcowego oraz monitoring środowiska produkcyjnego.

Kryteria mikrobiologiczne w regulacjach prawnych

Zgodnie z Rozporządzeniem Komisji (WE) 2073/2005 z dnia 15 listopada 2005 r. w sprawie kryteriów mikrobiologicznych dotyczących środków spożywczych, z późniejszymi zmianami – produkty spożywcze nie mogą zawierać mikroorganizmów, ich toksyn ani metabolitów w ilościach stanowiących zagrożenie dla zdrowia ludzi. Wśród patogenów, dla których określono w wyżej wspomnianym rozporządzeniu najwyższy dopuszczalny poziom pozostałości, znajdują się między innymi Salmonella i Listeria monocytogenes.

Najczęściej występujące patogeny w żywności

Bakterie Salmonella naturalnie występują w przewodzie pokarmowym zwierząt, w tym drobiu. Do zakażenia dochodzi najczęściej przez spożycie skażonej wody lub żywności, takiej jak jaja, mleko i jego przetwory, mięso drobiowe, wieprzowe oraz warzywa. Listeria monocytogenes występuje w różnorodnych środkach spożywczych: mleku i produktach mlecznych, lodach, mięsie, rybach oraz w produktach gotowych do spożycia. Dzięki zdolności do przetrwania w temperaturze około 4⁰C i możliwości tworzenia biofilmu łatwo kontaminuje żywność. Jest szczególnie groźna dla kobiet w ciąży, osób z osłabioną odpornością oraz dzieci.

Wyzwania w szybkim wykrywaniu patogenów

W przypadku żywności z krótkim terminem przydatności czy badaniu środowiska produkcyjnego, producentom zależy na jak najszybszym uzyskaniu wyniku badania obecności patogenów. Poszukiwane są metody diagnostyczne zapewniające uzyskanie pewnego rezultatu analizy, umożliwiającego jak najszybsze podjęcie ewentualnych działań korygujących.

Nowoczesne metody diagnostyczne w wykrywaniu mikroorganizmów

Rozporządzenie Komisji (WE) 2073/2005 z dnia 15 listopada 2005 r. w sprawie kryteriów mikrobiologicznych dotyczących środków spożywczych, z późniejszymi zmianami dopuszcza wykorzystywanie metod alternatywnych potwierdzonych procedurą walidacyjną, dających równoważne wyniki z metodą referencyjną. Umożliwiają one skrócenie czasu przeprowadzanej analizy do niezbędnego minimum. Obecne na rynku metody alternatywne to m.in. RAPID, system BAX oraz MDS.

Metoda RAPID – szybkie testy dla Salmonelli i Listerii

Metody Rapid polegają na wykorzystaniu specjalistycznych podłóż agarowych dedykowanych różnym grupom drobnoustrojów. Metoda Rapid Salmonella pozwala na uzyskanie wyniku dla próbki w ciągu 48 godzin. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu suplementu wzbogacającego dodanego do zbuforowanej wody peptonowej oraz zastosowaniu Rapid Salmonella agar wykrywającego aktywność esterazy C8 oraz szybkim testom potwierdzającym. Dostępne są również metody dedykowane Listerii – po inkubacji na bulionie wzbogacającym umożliwiają wykrycie Listerii monocytogenes przy użyciu Rapid L.mono w 24 godziny i Listerii spp wykorzystując Rapid Listeria spp w czasie 24 – 48 godzin.

System BAX – wykorzystanie PCR w analizie mikrobiologicznej

System BAX bazuje na reakcji PCR (łańcuchowej reakcji polimerazy) i umożliwia wykrycie zarówno żywych jak i martwych komórek bakterii. Metoda polega na replikacji DNA w warunkach laboratoryjnych, przy użyciu termocyklera. Dostępne są metody PCR oraz real-time PCR umożliwiające wykrycie m.in. Salmonelli, Listerii monocytogenes, Listerii spp, Escherichia coli STEC czy Escherichia coli 0157:H7. Uzyskanie wyniku ujemnego np. w przypadku badania Salmonelli jest już możliwe w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia analizy.

System MDS – szybka amplifikacja kwasów nukleinowych metodą LAMP

Detekcja Molekularna MDS (ang. Molecular Detection System) wykorzystuje izotermiczną reakcję amplifikacji kwasów nukleinowych LAMP (ang. Loop-Mediated Isothermal Amplification), która eliminuje konieczność stosowania kosztownych termocyklerów. Metodę charakteryzuje krótki czas inkubacji próbki – już od 8 godzin (w zależności od parametru i badanego produktu), uzyskanie wyników pozytywnych następuje już po 15 minutach od rozpoczęcia reakcji, całkowity czas trwania analizy wynosi do 75 minut. Kompaktowy rozmiar analizatora i gotowe do użycia odczynniki czynią tę metodę łatwą do wdrożenia nawet w małej przestrzeni laboratoryjnej.

Zalety metod alternatywnych w kontroli bezpieczeństwa żywności

Główną zaletą metod alternatywnych w porównaniu z klasycznymi, jest skrócenie czasu analizy, co ma kluczowe znaczenie dla producentów żywności. Wysoka czułość oraz szeroka gama metod wykrywających różnorodne patogeny pozwalają na kompleksową ochronę konsumenta i dostarczenie bezpiecznego produktu w możliwie najkrótszym czasie od momentu produkcji.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Wpływ nanocząsteczek srebra na żywność

Marnowanie żywności to jeden z kluczowych problemów współczesnego świata. Szacuje się, że w Unii Europejskiej marnuje się około 10% żywności dostępnej dla konsumentów. Wyobraź sobie, że 10% twoich dzisiejszych zakupów spożywczych trafia do kosza, podczas gdy w tym samym czasie ktoś w Europie cierpi z powodu głodu. Aż 37 milionów osób w UE nie może pozwolić sobie na pełnowartościowy posiłek co drugi dzień. Marnowanie żywności ma także istotny wpływ na zmiany klimatyczne, dlatego jednym z głównych celów Unii Europejskiej, do 2050 roku, jest ograniczenie strat i marnotrawstwa żywności. W związku z tym trwają intensywne badania i dyskusje nad wydłużeniem trwałości i poprawą jakości produktów spożywczych.

OD KISZENIA PO NANOTECHNOLOGIĘ: JAK ZMIENIAŁY SIĘ METODY ZACHOWYWANIA ŚWIEŻOŚCI PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH?

Od dawna ludzkość poszukuje sposobów na zabezpieczanie i przetwarzanie żywności, by jak najdłużej zachowała ona swoje właściwości i była zdatna do spożycia. Zabiegi te mają jednocześnie ograniczyć jej marnowanie. Kluczowym wyzwaniem jest ograniczenie rozwoju mikroorganizmów powodujących psucie oraz wydłużenie terminów przydatności produktów. Istnieje wiele sposobów konserwacji żywności – od naturalnych, tradycyjnych technik po nowoczesne, oparte na badaniach naukowych. Przykładami są kiszenie, mrożenie, wędzenie, pasteryzacja, przechowywanie w soli czy cukrze, w oleju, suszenie, a także dodawanie naturalnych i sztucznych konserwantów oraz niepatogennych bakterii, które ograniczają rozwój mikroflory patogennej. Każda z tych metod polega na odpowiednim przetworzeniu żywności zgodnie z określonymi procesami.

OPAKOWANIA AKTYWNE Z BIOPOLIMERÓW I NANOCZĄSTECZEK: KLUCZ DO DŁUŻSZEJ ŚWIEŻOŚCI                 

Naukowcy poszli jednak o krok dalej, przyglądając się żywności z szerszej perspektywy. Zaczęto zwracać uwagę w jakich warunkach żywność jest wytwarzana, pakowana, przechowywana i transportowana. Skupiono się nie tylko na samym produkcie, ale także na opakowaniach, w których można dostrzec potencjał do modyfikacji, wpływając w ten sposób na jakość żywności. Przełomem w tej dziedzinie stało się zastosowanie nanotechnologii.

Dzięki nanotechnologii poprawiono właściwości mechaniczne, odporność termiczną oraz działanie przeciwdrobnoustrojowe biopolimerowych folii opakowaniowych. W rezultacie powstały opakowania zawierające związki skutecznie hamujące rozwój bakterii, co przekłada się na wydłużenie okresu przydatności do spożycia żywności w nich przechowywanej. Tego typu opakowania należą do rodzaju opakowań aktywnych, charakteryzujących się właściwościami antybakteryjnymi. Wśród innowacji w branży opakowań zalicza się stosowanie biodegradowalnych polimerów wzmocnionych nanocząsteczkami metali, które mają szczególny potencjał antybakteryjny. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się nanocząsteczki kadmu, tytanu, miedzi, magnezu, tellurku, ale pod względem działania przeciwdrobnoustrojowego za najskuteczniejsze uważa się nanocząsteczki srebra.

SREBRO W WALCE Z PATOGENAMI

Srebro cenione jest już od starożytności nie tylko jako metal szlachetny, ale również ze względu na właściwości antybakteryjne. Ma także bogatą historię zastosowań medycznych. Macedończycy stosowali srebrne talerze podczas operacji chirurgicznych, zauważając zmniejszoną ilość zakażeń po takich zabiegach. Wrzucenie srebrnych monet do beczek z wodą zapewniało dobrą jakość wody na wiele tygodni. W średniowieczu srebro służyło do filtrowania krwi, a w XIX wieku stosowano je w leczeniu poparzeń oraz zapaleń wyrostka robaczkowego. Z biegiem lat możliwości wykorzystania srebra stale rosły, szczególnie dzięki odkryciu jego potencjału w postaci nanocząsteczek.

Nanocząsteczki srebra wykazują skuteczne działanie antymikrobiologiczne, toksycznie wpływając na wiele szczepów grzybów, bakterii, glonów oraz patogenów szkodliwych dla ludzi i zwierząt. Mają również udokumentowane właściwości antywirusowe i antynowotworowe. Co sprawia, że nanocząsteczki srebra mają tak silne działanie przeciwdrobnoustrojowe? Czym właściwie jest nanocząsteczka?

Aby lepiej zrozumieć te zagadnienia, warto najpierw przyjrzeć się, czym właściwie jest nanocząsteczka. „Nano” to przedrostek jednostki miary oznaczający jedną miliardową (10-9). Nanocząsteczki mają rozmiary od 1 nm do 100 nm. Istnieją dwa główne sposoby ich wytwarzania. Pierwszy, zwany „bottom-up”, polega na budowaniu cząstki od podstaw, atom po atomie. Drugi sposób, „top-down” to działanie odwrotne – polega na rozbijaniu większego materiału na mniejsze części, aż osiągnie się nanocząsteczki o pożądanych wymiarach.

Skuteczność przeciwdrobnoustrojowa nanocząsteczek srebra zależy zarówno od ich wielkości, jak i kształtu. Im mniejsze są cząstki, tym silniejsze ich działanie przeciwko drobnoustrojom. Wśród kształtów nanocząsteczek możemy wyróżnić: pręty, trójkąty, kostki, ostrosłupy oraz formy płaskie-płytkowe. Te ostatnie wykazują zwykle lepsze właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Skoro tyle już wspomniano o niezwykłych właściwościach srebra, warto zastanowić się, skąd one właściwie się biorą.

Nanocząsteczki srebra oddziałują na komórki bakteryjne na wiele sposobów. Przede wszystkim hamują syntezę ściany komórkowej, uniemożliwiając powstawanie nowych warstw podczas podziału komórki. Powoduje to degradację istniejącej ściany i apoptozę komórki. Ponadto nanocząsteczki zaburzają funkcjonowanie pompy sodowo-potasowej w spolaryzowanej błonie komórkowej, co zakłóca przepływ składników odżywczych. Kumulacja nanocząsteczek srebra w błonie cytoplazmatycznej prowadzi do zmiany prawidłowego gradientu stężeń komórki, indukuje wypływ jonów oraz utratę cząsteczek ATP – głównego nośnika energii. Taka dezorganizacja prowadzi do śmierci komórki. Co więcej, nanocząsteczki srebra wywołują stres oksydacyjny w komórce poprzez produkcję wolnych rodników, co skutkuje denaturacją białek i inaktywacją enzymów bakterii. Srebro wnikając do wnętrza mikroorganizmów reaguje z kwasami nukleinowymi co przekłada się na nieprawidłowy przebieg replikacji DNA. Utrudnia także tworzenie biofilmu na skutek ograniczenia mobilności niektórych bakterii. Jednak jednym z kluczowych efektów działania srebra jest denaturacja aminokwasów, które pełnią istotne funkcje w szlakach metabolicznych. Powoduje to utratę aktywności biologicznej patogenów, skutecznie uniemożliwiając ich dalsze funkcjonowanie.

W tym miejscu warto podkreślić, że nanocząsteczki srebra mają wyraźne działanie antybakteryjne wobec patogenów, zarówno Gram-ujemnych, jak i Gram-dodatnich. Liczne badania potwierdzają ich skuteczność w hamowaniu wzrostu drobnoustrojów, choć nie określają jednoznacznie, które patogeny są bardziej podatne na kontakt z nanocząsteczkami srebra. Obecność nanocząsteczek w opakowaniach produktów spożywczych pomaga zwalczać takie patogeny żywnościowe jak: Salmonella spp., Listeria monocytogenes, Escherichia coli, Bacillus cereus, Staphylococcus aureus, Pseudomonas aeruginosa oraz Candida albicans. Efekt antybakteryjny wzrasta wraz ze zwiększaniem stężenia nanocząsteczek.

NANOTECHNOLOGIA JAKO PRZYSZŁOŚĆ PRZEMYSŁU SPOŻYWCZEGO

Biorąc pod uwagę szerokie spektrum działania nanocząsteczek srebra można się pokusić o stwierdzenie, że są obiecującą alternatywą dla środków powszechnie używanych w ochronie żywności.

Jak wiele rozwiązań, nanocząsteczki srebra mają swoje zalety, ale również jedną istotną wadę. Głównym problemem jest fakt, że srebro może z łatwością przenikać barierę krew-mózg, co przy wyższych, niekontrolowanych stężeniach może wywoływać poważne skutki dla organizmu. Mając to na uwadze stosuje się różnego rodzaju zabiegi, aby zniwelować takie ryzyko. Przykładowo stosuje się mniejsze stężenia nanocząsteczek srebra lub tworzy się opakowania z materiałów, które ograniczają ich przenikanie do żywności.

 

Nanocząsteczki metali zwłaszcza ze względu na swoje właściwości przeciwdrobnoustrojowe, znajdują coraz szersze zastosowanie w różnych branżach. Nanotechnologia przyciągnęła również uwagę przemysłu spożywczego i branży opakowań. Dodanie nanocząsteczek srebra do opakowań biopolimerowych nie tylko poprawia ich właściwości mechaniczne, lecz także korzystnie wpływa na bezpieczeństwo i jakość przechowywanej żywności. Przeciwdrobnoustrojowe właściwości nanocząsteczek srebra hamują rozwój drobnoustrojów patogennych, co pozwala producentom na wydłużenie okresu przydatności produktów. Dzięki temu możliwe jest ograniczenie strat oraz marnowania żywności, które wiążą się z problemem głodu i zmianami klimatycznymi.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Napoje energetyzujące – skład, działanie i nowe trendy na rynku

Napoje energetyczne,  potocznie zwane energetykami– to popularne produkty, które zawierają składniki mające na celu zwiększenie poziomu energii, wytrzymałości fizycznej i umysłowej, poprawiają wydolność, pobudzają do działania i zwalczają zmęczenie. Głównymi składnikami napojów energetycznych są kofeina, cukier lub substancje słodzące, tauryna, witaminy z grupy B, guarana czy glukuronolakton i L-karnityna wraz z dodatkami mającymi wspierać funkcje poznawcze i wytrzymałość.

Krótka historia energetyków – od początków w Azji po współczesne ograniczenia na polskim rynku

Przyjmuje się, że napoje energetyzujące powstały w Azji, a pierwszy z nich Lipovitan został wyprodukowany w Japonii w latach 60-tych XX wieku. Dwadzieścia lat później zostały wprowadzone w Austrii, a następnie rozpowszechnione w innych europejskich krajach.

Na polskim rynku napoje energetyzujące pojawiły się w latach 90-tych XX wieku i stały się bardzo popularne, szczególnie wśród młodych ludzi, co wymusiło na prawodawcach przygotowanie stosowych regulacji.  W styczniu 2024 znowelizowano Ustawę o zdrowiu publicznym z dnia 11 września 2015 roku, na mocy której, ograniczono dostęp do napojów energetyzujących dzieciom i młodzieży do 18 roku życia. Wprowadzono również zakaz sprzedaży napojów energetyzujących w placówkach oświatowych oraz w automatach z żywnością i napojami, a także uregulowano zasady oznakowania tych produktów i określono sankcje karne za sprzedaż napojów energetyzujących osobom nieuprawnionym lub nieprzestrzeganie wymogów dotyczących ich oznakowania. W myśl ustawy za napój z dodatkiem kofeiny lub tauryny uważa się wyrób w postaci napoju, który jest środkiem spożywczym, ujętym w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług w klasie 10.89 oraz dziale 11, w którego składzie znajduje się kofeina w ilości przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji, które występują w nim naturalnie. W związku z powyższym producent lub importer tego typu wyrobu z dodatkiem kofeiny lub tauryny ma obowiązek oznaczenia takiego produktu jako „napój energetyzujący” lub „napój energetyczny” – z widoczną, czytelną i umieszczoną w sposób nieusuwalny i trwały informacją tej treści.

Przegląd najpopularniejszych składników występujących w napojach energetyzujących

Kofeina

Kofeina to alkaloid purynowy pochodzenia roślinnego i jeden z najczęściej spożywanych stymulantów na świecie. Działa pobudzająco na układ nerwowy, m.in. poprzez zwiększenie wydzielania adrenaliny, dopaminy, serotoniny i norepinefryny. Blokuje działanie adenozyny, substancji odpowiedzialnej za uczucie zmęczenia, a jednocześnie zwiększa uwalnianie adrenaliny, hormonu przygotowującego organizm do intensywnego wysiłku fizycznego. Kofeina może również wspomagać spalanie tłuszczów, dostarczając dodatkowej energii podczas aktywności fizycznej. Poprawia pamięć krótkotrwałą, czas reakcji oraz wydajność umysłową, co sprawia, że jest popularna wśród studentów i kierowców.

Tauryna

Tauryna to aminokwas zawierający siarkę, będący pochodną cysteiny, pełniący rolę neuroprzekaźnika i neuromodulatora. Zmniejsza wytwarzanie serotoniny, hormonu uwalnianego podczas wysiłku fizycznego, utrzymuje w ten sposób mózg w stanie nieświadomości ciężaru wysiłku fizycznego, dzięki czemu organizm odczuwa mniejsze zmęczenie. Dodatkowo tauryna wpływa na kurczliwość mięśni oraz stabilizuje błony komórkowe, wykazując działanie przeciwutleniające. Choć mechanizm działania tauryny w napojach energetycznych nie jest w pełni poznany, niektóre badania sugerują, że może ona poprawiać przepływ krwi i wspierać funkcje mięśni, co jest pomocne podczas intensywnej aktywności fizycznej.

Witaminy z grupy B

Witaminy z grupy Bniacyna (B3), kwas pantotenowy (B5), pirydoksyna (B6), kobalamina (B12), to składniki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, dlatego stanowią tak ważny dodatek w napojach energetyzujących. Ponadto zwiększają efektywność produkcji energii oraz poprawę funkcji umysłowych i fizycznych, co odpowiada potrzebom osób szukających szybkiego zastrzyku energii.

Guarana

Guarana jest to substancja pozyskiwana z nasion południowoamerykańskiego gatunku pnącza paulinia guarana (łac. Paullinia cupana Knuth). Jej pobudzające właściwości są znane od lat, a zawdzięcza je wysokiej zawartości kofeiny, która jest około cztery razy wyższa niż w ziarnach kawy arabica. Guarana jest dodawana do napojów energetycznych, aby zapewnić silniejsze i dłużej utrzymujące się działanie pobudzające niż sama kofeina, co przekłada się na zwiększoną wydajność umysłową i fizyczną.

Glukuronolakton

Glukuronolakton jest produktem metabolizmu glukozy w wątrobie i prekursorem witaminy C. Wpływa na regenerację organizmu i przyspiesza wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii, co może mieć duże znaczenie szczególnie przy ciężkim wysiłku fizycznym.

Substancje słodzące

Substancje słodzące, takie jak acesulfam K, sacharyna i aspartam, to popularne zamienniki cukru, praktycznie pozbawione kalorii. Pozwalają na obniżenie kaloryczności produktu, jednocześnie zachowując słodki smak. Kombinacja tych składników pomaga uzyskać zrównoważony smak oraz zapewnia dłuższą stabilność produktu.

L-karnityna

L-karnityna jest to związek chemiczny, który pomaga transportować kwasy tłuszczowe do mitochondriów, gdzie są one przekształcane w energię. Uważa się, że może wspierać wytrzymałość i redukować zmęczenie. Jej dodatek w napojach energetycznych pomaga w efektywniejszym wykorzystywaniu tłuszczów jako źródła energii, wspiera wydolność fizyczną i regenerację mięśni, a także może poprawiać funkcje umysłowe.

Zastrzyk energii i koncentracji – jak działają napoje energetyzujące i dlaczego ważny jest umiar?

Połączenie kofeiny z wyżej wymienionymi składnikami według producentów napojów energetyzujących wpływa znacząco na poprawę zdolności koncentracji, szybkości reakcji i poprawę czujności oraz pozwala zwiększyć wydajność psychofizyczną organizmu po spożyciu. Wzrasta poziom witalności, poczucia przypływu energii, a spada poziom senności. Należy pamiętać, że ze względu na zawartość składników aktywnych, które mają zdolność ingerencji w procesy biochemiczne powinniśmy mieć na uwadze zachowanie umiaru w ich stosowaniu, a sięgać po nie podczas zwiększonego wysiłku fizycznego czy intelektualnego.

W ostatnim czasie zaobserwowano stosunkowo nowy trend na rynku, który wzbudza wiele kontrowersji – piwa energetyzujące. To napoje, które łączą alkohol z dodatkiem substancji energetyzujących, takich jak kofeina, tauryna czy guarana i inne substancje stymulujące, a ich celem jest łączenie połączenie pobudzenia, jakie daje np. kofeina z efektem relaksacyjnym alkoholu. W chwili obecnej stanowią raczej ciekawostkę rynkową i w przyszłości będą stanowiły kolejne wyzwanie dla organów ustawodawczych.

 

Napoje energetyzujące, popularne na całym świecie, zawierają kofeinę, taurynę, guaranę, witaminy z grupy B oraz inne składniki wspomagające koncentrację, wydolność fizyczną i umysłową. Od lat 90-tych XX wieku, energetyki stały się częścią polskiego rynku, a nowe regulacje z 2024 roku ograniczyły ich dostęp dla dzieci i młodzieży. Substancje takie jak L-karnityna wspomagają metabolizm, a słodziki zmniejszają kaloryczność napojów. W ostatnich latach pojawił się również trend piw energetyzujących, które łączą alkohol z substancjami stymulującymi, co budzi kontrowersje i może wymagać dalszych regulacji.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Glifosat w desykacji rzepaku – zmiany prawne

Glifosat, jedna z najczęściej stosowanych substancji aktywnych w herbicydach, od lat budzi wiele kontrowersji. Jest szeroko wykorzystywany w rolnictwie do zwalczania chwastów, zarówno przed siewem jak i w trakcie wzrostu roślin uprawnych. Jego popularność wynika z wysokiej skuteczności oraz szerokiego spektrum działania. Glifosat znajduje zastosowanie głównie w uprawach zbóż, rzepaku, soi i kukurydzy. Ostatnie zmiany regulacyjne dotyczące jego stosowania, zwłaszcza w kontekście desykacji rzepaku, powodują jednak pewne nieporozumienia, które wymagają wyjaśnienia.

Obecna sytuacja prawna w kontekście desykacji rzepaku 

Desykacja, czyli osuszanie roślin przed zbiorem, ma na celu ułatwienie zbioru i zapobieganie opóźnieniom wynikającym z nierównomiernego dojrzewania roślin. Do niedawna glifosat był popularnie stosowany w tym procesie, szczególnie w uprawach rzepaku. Jednakże zmiany przepisów Unii Europejskiej, wprowadzone na mocy rozporządzenia Komisji (UE) 2023/2660, zakazały stosowania glifosatu do desykacji w uprawach rzepaku oraz zbóż. Ograniczenie to, obowiązujące od 2024 roku, dotyczy również innych form desykacji mających na celu kontrolę momentu zbioru lub optymalizację młócki. Tym samym, glifosat może być używany jedynie jako herbicyd do zwalczania chwastów przed siewem.
Wraz z wprowadzeniem nowych przepisów, na rynku pojawiło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących stosowania glifosatu, szczególnie w kontekście rzepaku. Wątpliwości te obejmują m.in. kwestię dopuszczalnych poziomów pozostałości glifosatu w ziarnie zbóż i nasionach oleistych po wprowadzeniu zakazu jego stosowania w zabiegu osuszania.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że choć glifosat nie może być już stosowany w procesie desykacji, to najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości (NDP) tej substancji w produktach rolnych, takich jak ziarna zbóż czy nasiona rzepaku, nie uległy zmianie. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni (ze zmianami), wartość NDP dla glifosatu w rzepaku wynosi 10 mg/kg. Oznacza to, że chociaż glifosat nie może być używany na późniejszych etapach uprawy, pozostałości wynikające z jego wcześniejszego użycia (np. przed siewem) są nadal dopuszczalne na tym samym poziomie.

Odnowienie zatwierdzenia substancji czynnej glifosat

W Unii Europejskiej przedłużono zatwierdzenie stosowania glifosatu do 2033 roku. Mimo że w ramach oceny odnowienia zatwierdzenia glifosatu nie stwierdzono bezpośredniego wpływu na różnorodność biologiczną, nie można było wykluczyć ewentualnych skutków pośrednich. Niektóre państwa członkowskie, takie jak Austria, Francja i Niemcy, podjęły kroki mające na celu całkowite wycofanie tej substancji, co może mieć dalekosiężne konsekwencje dla producentów i eksporterów. Takie działania budzą dodatkowe pytania wśród rolników i przedsiębiorstw handlujących pestycydami, dotyczące przyszłości glifosatu na rynku europejskim.

 

Pomimo zakazu stosowania glifosatu do desykacji rzepaku, substancja ta nadal może być stosowana w charakterze środka chwastobójczego. Obecnie obowiązujące przepisy nie zmieniają dopuszczalnych poziomów pozostałości glifosatu w nasionach rzepaku ani zbóż. Jednocześnie, działania podejmowane przez niektóre państwa członkowskie UE mogą wpłynąć na przyszłość stosowania glifosatu, zarówno w Polsce, jak i na poziomie całej Unii Europejskiej.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Mykotoksyny w zbożach – analiza problemu i regulacje prawne

Mykotoksyny to toksyczne metabolity wtórne produkowane przez niektóre gatunki grzybów pleśniowych, mogących rozwijać się na zbożach podczas ich wzrostu, zbiorów, transportu, przechowywania i przetwarzania. Obecność tych substancji w produktach spożywczych stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt. Prowadzi to do rozwoju różnych chorób, w tym uszkodzeń nerek, wątroby, osłabienia układu odpornościowego, a w skrajnych przypadkach nawet do nowotworów. Celem tego artykułu jest zwrócenie uwagi na problem obecności mykotoksyn w zbożach i regulacji prawnych dotyczących w tym zakresie żywności.

Charakterystyka i występowanie mykotoksyn

Mykotoksyny są związkami chemicznymi produkowanymi przez grzyby z rodzajów Aspergillus, Fusarium i Penicillium, które rozwijają się m.in. na zbożach, takich jak pszenica, kukurydza, jęczmień, owies, ryż czy żyto. Do najczęściej występujących mykotoksyn zbożowych należą aflatoksyny, ochratoksyna A, fumonizyny, zearalenon oraz trichoteceny, takie jak deoksyniwalenol (DON).

Aflatoksyny, produkowane głównie przez grzyby Aspergillus, są jednymi z najbardziej toksycznych mykotoksyn i wykazują silne działanie hepatotoksyczne oraz kancerogenne. Ochratoksyna A, produkowana przez grzyby Aspergillus i Penicillium, jest toksyczna dla nerek i podejrzewana o działanie rakotwórcze. Fumonizyny są toksynami produkowanymi przez grzyby z rodzaju Fusarium i są związane z chorobami układu nerwowego oraz płuc. Natomiast zearalenon ma działanie estrogenne, wywierając negatywny wpływ na rozrodczość, podczas gdy trichoteceny, takie jak DON, mają działanie immunosupresyjne oraz wywołują wymioty i biegunki.

Mechanizmy powstawania i czynniki ryzyka

Rozwój grzybów pleśniowych na zbożach jest zależny od wielu czynników, w tym wilgotności, temperatury, dostępności substancji odżywczych oraz warunków przechowywania. Wysoka wilgotność (powyżej 70%) oraz temperatura powyżej 20°C sprzyjają rozwojowi grzybów pleśniowych, co zwiększa ryzyko produkcji mykotoksyn. Uszkodzenia mechaniczne ziarna, infekcje wywoływane przez szkodniki oraz niewłaściwe metody zbiorów mogą dodatkowo sprzyjać kontaminacji.

Zboża są szczególnie podatne na zanieczyszczenia mykotoksynami w trakcie przechowywania. Brak odpowiednich warunków magazynowania, takich jak właściwa wilgotność i cyrkulacja powietrza, może prowadzić do rozwoju pleśni, a tym samym do produkcji mykotoksyn. Z tego powodu kluczowe jest przestrzeganie dobrych praktyk rolniczych oraz wdrożenie odpowiednich systemów kontroli jakości w całym łańcuchu produkcji żywności.

Wpływ mykotoksyn na zdrowie

Spożycie żywności zanieczyszczonej mykotoksynami stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Długotrwałe narażenie na niskie dawki mykotoksyn może prowadzić do kumulacji toksyn w organizmie, co zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów, chorób nerek, wątroby oraz osłabienia układu odpornościowego. Aflatoksyny są szczególnie groźne, ponieważ są klasyfikowane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) jako substancje rakotwórcze dla ludzi. Ochratoksyna A jest podejrzewana o wywoływanie nowotworów nerek, natomiast fumonizyny są związane z rozwojem raka przełyku i innych schorzeń.

W przypadku zwierząt gospodarskich, mykotoksyny mogą prowadzić do spadku wydajności produkcyjnej, problemów zdrowotnych oraz zwiększonej śmiertelności. Zanieczyszczone pasze mogą także przyczyniać się do występowania chorób u zwierząt, co ma negatywne konsekwencje ekonomiczne dla rolników i hodowców.

Regulacje prawne dotyczące mykotoksyn

W celu ochrony zdrowia publicznego i zapewnienia wysokiej jakości produktów spożywczych, Unia Europejska wprowadziła szereg regulacji dotyczących dopuszczalnych poziomów mykotoksyn w żywności. Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915z dnia 25 kwietnia 2023 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów niektórych zanieczyszczeń w żywności oraz uchylające rozporządzenie (WE) nr 1881/2006 stanowi kluczowy element tego systemu prawnego, ustanawiając dopuszczalne limity mykotoksyn, w różnych produktach spożywczych, w tym w zbożach i produktach zbożowych.

Wspomniane rozporządzenie wymaga od państw członkowskich Unii Europejskiej wdrożenia odpowiednich systemów monitorowania i kontroli poziomów mykotoksyn w łańcuchu żywnościowym. W ramach tych działań, producenci żywności oraz rolnicy zobowiązani są do przestrzegania zasad dobrej praktyki rolniczej, a także odpowiedniego przechowywania i transportu zbóż, aby minimalizować ryzyko kontaminacji. Wprowadzono także obowiązek regularnych badań laboratoryjnych i raportowania wyników do odpowiednich organów nadzoru.

Badania zawartości mykotoksyn w próbkach zbożowych w J.S. Hamilton Poland

J.S. Hamilton Poland, jako wiodące laboratorium analityczne w Polsce, odgrywa kluczową rolę w ocenie bezpieczeństwa żywności, w tym w badaniach zbóż na obecność mykotoksyn. W ramach swojej działalności dostosowujemy się do obowiązujących przepisów unijnych w tym zakresie.

Rozporządzenie nr 2023/915 ustanawia maksymalne dopuszczalne poziomy mykotoksyn w zbożach i produktach zbożowych. W celu spełnienia tych norm J.S. Hamilton Poland prowadzi kompleksowe analizy, które obejmują wykrywanie i oznaczanie zawartości mykotoksyn, takich jak aflatoksyny, ochratoksyna A, deoksyniwalenol czy zearalenon. Laboratorium korzysta z nowoczesnych metod analitycznych, takich jak metoda wysokosprawnej chromatografii cieczowej z detekcją tandemową spektrometrią mas (LC-MS/MS), która zapewnia wysoką precyzję i czułość pomiarów.

Jednak same analizy to nie wszystko, aby wyniki były wiarygodne i reprezentatywne, kluczowy jest proces pobierania próbek. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2023/2782 z dnia 14 grudnia 2023 r. ustanawiające metody pobierania próbek i przeprowadzania analiz do celów kontroli poziomów mikotoksyn w żywności i uchylające rozporządzenie (WE) nr 401/2006, szczegółowo określa procedury pobierania próbek zbóż do badań na obecność mykotoksyn. J.S. Hamilton Poland stosuje się do tych wytycznych, dbając o to, aby próbki były pobierane w sposób zgodny z normami, co daje gwarancję reprezentatywności próbek oraz zapewnia miarodajność otrzymywanych wyników.

Próbki zbóż są pobierane z różnych partii w sposób reprezentatywny, co jest kluczowe dla dokładnej oceny zagrożenia. Rozporządzenie nr 2023/2782 określa liczbę próbek, metody ich przygotowania, a także sprzęt, który powinien być używany podczas pobierania próbek. J.S. Hamilton Poland, korzystając z tych wytycznych, zapewnia, że cały proces – od pobrania próbki po finalny wynik analizy – odbywa się zgodnie z najwyższymi standardami.

Dzięki rygorystycznemu przestrzeganiu tych regulacji, J.S. Hamilton Poland nie tylko spełnia wymogi prawne, ale również przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa żywności w Polsce i Unii Europejskiej. Analizy wykonywane przez laboratorium badawcze są kluczowe dla producentów zbóż, którzy muszą zagwarantować, że ich produkty spełniają unijne normy bezpieczeństwa. W efekcie J.S. Hamilton Poland odgrywa istotną rolę w ochronie zdrowia konsumentów, dostarczając wiarygodnych i precyzyjnych wyników badań mykotoksyn w zbożach.

Mykotoksyny w zbożach stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego oraz wyzwanie dla przemysłu spożywczego i rolnictwa. Wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych, takich jak Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915, jest kluczowym krokiem w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa żywności i ochrony konsumentów przed szkodliwym działaniem tych toksyn. Jednakże, aby skutecznie minimalizować ryzyko związane z mykotoksynami, konieczne jest przestrzeganie dobrych praktyk na każdym etapie produkcji i dystrybucji zbóż. Regularny monitoring, odpowiednie przechowywanie i edukacja rolników i producentów żywności pozostają kluczowe dla utrzymania bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowia publicznego. W przyszłości niezbędne będą dalsze badania nad nowymi metodami detekcji i neutralizacji mykotoksyn oraz nadzór nad wdrażaniem i przestrzeganiem obowiązujących przepisów.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Szkolenie z obowiązków wytwórców odpadów w systemie BDO

Zarządzanie odpadami w zgodzie z obowiązującymi przepisami jest kluczowe dla każdej organizacji. Aby zapewnić Państwu pełną zgodność z wymaganiami, serdecznie zapraszamy na specjalistyczne szkolenie online dotyczące systemu BDO. W trakcie sesji omówimy kluczowe aspekty związane z ewidencją odpadów, które są niezbędne do skutecznego zarządzania i raportowania.

Program szkolenia:

1. Rodzaje podmiotów które podlegają i nie podlegają wpisowi w Dziale XII systemu BDO.
2. Wpis do rejestru BDO/aktualizacja wpisu.
3. Prowadzenie ewidencji odpadów:

  • Kto musi prowadzić ewidencję odpadów?
  • Kto jest zwolniony z obowiązku prowadzenia ewidencji?
  • Jak wygląda ewidencja w BDO?
  • Jakie dokumenty są potrzebne do ewidencji odpadów?
  • Jakie informacje muszą się znaleźć w ewidencji odpadów?
  • Jak wygląda przekazywanie odpadów?

4. Sprawozdawczość odpadowa.
5. Kary w zakresie wytwarzania odpadów w kontekście wpisu w BDO.

Korzyści z uczestnictwa:

  • Zrozumienie wymogów prawnych: Zdobycie wiedzy na temat aktualnych przepisów dotyczących ewidencji odpadów.
  • Optymalizacja procesów: Poznanie praktycznych rozwiązań, które pozwolą efektywnie zarządzać ewidencją i raportowaniem.
  • Ekspercka wiedza: Sesja prowadzona przez doświadczonego specjalistę w dziedzinie ochrony środowiska.

Prowadzący: Katarzyna Perszewska – Specjalista ds. Ochrony Środowiska w J.S. Hamilton Poland.

Data: Wtorek, 24 września 2024 r.
Godzina: 10:00
Czas trwania: 1 godzina

Jak się zarejestrować?

Kliknij TUTAJ, aby zarejestrować się na nasze szkolenie. Ilość miejsc jest ograniczona.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości, nasi eksperci są do Twojej dyspozycji.

Formularz Kontaktowy

Ditiokarbaminiany – pestycydy z grupy fungicydów

Środki ochrony roślin nazywane również pestycydami, to substancje lub kompozycje substancji chemicznych stosowanych do zwalczania szkodników, eliminowania niepożądanej roślinności, zwalczania grzybów patogenicznych lub służących do wywierania ukierunkowanego wpływu na szybkość oraz sposób rozwoju roślin. Pestycydy są powszechnie używane od około 1940 roku. Przez ten czas przyczyniły się do rozwoju rolnictwa, pozwalając na uzyskiwanie znacznie wyższych, zdrowszych plonów. Miało to istotne znaczenie ze względu na stale wzrastającą liczbę ludności i zwiększone zapotrzebowanie żywnościowe. Wśród szerokiej gamy związków dzielących się na różnego rodzaju grupy możemy wyróżnić tę o nazwie ditiokarbaminiany (DTC) .

Charakterystyka i ryzyka związane z ditiokarbaminianami

Ditiokarbaminiany stanowią grupę fungicydów, powszechnie stosowaną w polskim rolnictwie oraz sadownictwie. Wśród ditiokarbaminianów możemy wyróżnić trzy podklasy, określone na podstawie różnicy w budowie łańcucha węglowego, a mianowicie: dimetyloditiokarbaminiany (DMDC), takie jak ziram, tiram i ferbam, etylenobisditiokarbaminiany (EBDC), takie jak maneb, zineb i mankozeb oraz propylenobisditiokarbaminiany (PBDC), takie jak propineb.

Ditiokarbaminiany to grupa charakteryzująca się niską toksycznością ostrą, jednak niektóre z nich mogą powodować problemy zdrowotne w wyniku wdychania, kontaktu ze skórą czy spożycia. Potencjalnie dostarczane jednorazowo dawki środków z grupy ditiokarbaminianów nie są szkodliwe, jednak dostarczane regularnie mogą ulegać kumulacji w organizmie, przez co stają się dużo bardziej niebezpieczne. Nadmierne stosowanie pestycydów z grupy ditiokarbaminianów może spowodować skażenie produktów rolnych oraz wyprodukowanej z nich żywności. Spożywanie przez ludzi żywności zawierającej przekroczoną dopuszczalną normę ditiokarbaminianów może doprowadzić do zaburzeń endokrynologicznych (wpływając na steroidogenezę i czynność tarczycy), nieprawidłowości rozrodczych, zwiększenia ryzyka wystąpienia chłoniaka i ziarnicy złośliwej, a także podwyższone ryzyko demencji, również może być przyczyną zakłóceń obwodowego, oraz ośrodkowego układu nerwowego.

Problemy związane z oznaczaniem ditiokarbaminianów

Ze względu na stale rosnącą świadomość konsumentów wzrasta także ich zainteresowanie kwestią bezpieczeństwa i jakości żywności. Pozostałości pestycydów stanowią jedną z grup zanieczyszczeń chemicznych żywności budzących spore obawy wśród ludzi. Wiąże się to z ich potencjalnym zagrożeniem dla środowiska i zdrowia człowieka. Dlatego monitorowanie ich zawartości w żywności jest tak istotne, a prawodawstwo dotyczące pozostałości pestycydów jest restrykcyjne i stale nowelizowane. Prawodawstwo Unii Europejskiej definiuje pozostałości ditiokarbaminianów w żywności jako sumę disiarczku węgla (CS2) powstałego na skutek zastosowania ditiokarbaminianowych środków ochrony roślin, zawierających w swoim składzie maneb, mankozeb, metiram, propineb, tiuram lub ziram.

Ditiokarbaminiany ze względu na dużą niestabilność w produktach roślinnych przysparzają problemów analitycznych. Ulegają one degradacji do CS2 i odpowiedniej aminy, szczególnie w kontakcie z wodą i kwaśnymi sokami owocowymi – to sprawia, że próbek nie można uśredniać z wykorzystaniem homogenizatora. Jedną z dodatkowych trudności w oznaczaniu ditiokarbaminianów jest słaba rozpuszczalność związków z tej grupy w wodzie co uniemożliwia zastosowanie standardowych procedur oznaczania pozostałości pestycydów. W tym przypadku konieczne jest zastosowanie rozpuszczalników polarnych. Ponadto w niektórych roślinach (np. kalafior, czosnek, cebula, brokuł, kapusta) naturalnie występują związki siarki, które tak jak ditiokarbaminiany ulegają degradacji do CS2, w związku z tym istnieje możliwość uzyskiwania wyników fałszywie dodatnich.

Metody analizy i wyniki badań

Do oznaczania pozostałości ditiokarbaminianów wyrażonych jako suma powstałego CS2 najczęściej stosuje się metody spektrofotometryczne i chromatograficzne.  W naszym laboratorium wykorzystujemy technikę chromatografii gazowej sprzężonej ze spektrometrią mas (GC-MS).

W tabeli numer 1 przedstawiono wyniki badań pozostałości ditiokarbaminianów, wykonanych w Pracowni Analiz Pozostałości Pestycydów laboratorium Hamilton UO-Technologia. Dane dotyczą próbek poddanych analizie na przestrzeni dwóch miesięcy – czerwca i lipca 2024 roku. Ekstrakcję ditiokarbaminianów przeprowadzano z zastosowaniem  metody ogrzewania próbki w roztworze chlorku cyny w rozcieńczonym kwasie solnym. Ekstrakcja prowadzona była w układzie dwufazowym w obecności izooktanu. Następnie roztwór ochłodzono i pobrano warstwę izooktanową. Kolejno poddano roztwór analizie GC-MS. Z uwagi na okres dla którego przedstawiono wyniki, przeważają próbki owoców sezonowych, których zbiór następuje na przełomie czerwca i lipca. Na podstawie danych przedstawionych w tabeli można zaobserwować, że pozostałości ditiokarbaminianów były obecne we wszystkich rodzajach przebadanych próbek. Jednakże jedynie w dwóch próbkach czosnku najwyższy dopuszczalny poziom (NDP) pozostałości został przekroczony. Powodem zaobserwowanego przekroczenia może być naturalna zawartość związków siarki, które wpływają na zafałszowanie wyniku końcowego. Do grupy produktów sprawiających podobne trudności podczas analizy należą przede wszystkim warzywa z grupy kapustnych i cebulowych takich jak: brokuł, kapusta, cebula, czosnek, kalafior, kalarepa, rzodkiewka, rzepa, por i czosnek.

 

Tabela 1. Wykaz wyników badań pozostałości ditiokarbaminianów (DTC) w próbkach, z okresu czerwiec-lipiec 2024 r.

Rodzaj próbki Liczba wykonanych badań Liczba próbek, w których wykryto

DTC

Liczba próbek, w których zawartość DTC przekroczyła NDP NDP* (mg/kg)
porzeczka 128 98 0 5
truskawka 77 24 0 10
malina 49 34 0 0,05
jagoda 22 12 0 5
wiśnia 28 14 0 2
szpinak 5 3 0 0,05
jabłko 44 25 0 5
brokuł 6 5 0 1
bakłażan 2 1 0 3
czereśnia 3 2 0 2
arbuz 10 6 0 1,5
cukinia 3 1 0 2
sałata 6 6 0 5
śliwka 3 1 0 2
jeżyna 6 3 0 0,05
cebula 4 4 0 1
borówka 28 17 0 5
kalafior 6 6 0 1
czosnek 4 4 2 0,6

* NDP zgodny z Rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni, zmieniające dyrektywę Rady 91/414/EWG, ze zmianami

 

 

Cyromazyna w ochronie pieczarek

Cyromazyna (C6H10N6), inaczej N-cyklopropyl-1,3,5-triazyn-2,4,6-triamina, to związek chemiczny składający się z pierścienia triazynowego z trzema grupami aminowymi (-NH2) oraz grupą cyklopropylową (-C3H5) przyłączoną do pierścienia, zaliczany do grupy związków fosforylowych. Jest szeroko stosowanym środkiem owadobójczym stosowanym do ochrony roślin uprawnych przed szkodnikami oraz w hodowli zwierząt w miejscach ich przebywania (jako środek do kontroli populacji much), a także wykorzystywany i popularny w miejscach przetwarzania odpadów organicznych – tam, gdzie obecność much jest problematyczna.

Związek ten uznawany jest za regulator wzrostu owadów, tzw. IGR (ang. Insect Growth Regulator). Mechanizm działania cyromazyny polega na zakłócaniu procesu linienia i metamorfozy owadów poprzez oddziaływanie na hormony odpowiedzialne za rozwój owadów. Skutkuje tym, że larwy nie mogą przekształcić się w owady dorosłe, w następstwie czego giną. Jeśli chodzi o wpływ na osobniki dorosłe jest on znikomy, a więc należy go stosować jako środek kontrolujący populację szkodników we wczesnych fazach rozwojowych owadów. Cyromazynę stosuje się także w produkcji rolniczej również do zwalczania szkodników innych niż muchy, takich jak muchówki, mrówki, mszyce, przędziorki, gąsienice czy chrząszcze.

Cyromazyna jest stosowana m.in. w uprawie pieczarek do kontrolowania populacji owadów takich jak muchówki, które są najgroźniejszym szkodnikiem tej uprawy. Skład gatunkowy muchówek w uprawach grzybów jadalnych jest podobny na całym świecie, natomiast stopień szkodliwości i dominacja poszczególnych gatunków znacznie różni się w zależności od regionu. W polskich pieczarkarniach wyróżnić możemy trzy rodziny muchówek, wyrządzających szkody: ziemiórkowate (Sciaridae), zadrowate (Phoridae) oraz pryszczarkowate (Cecidomyiidae). W ostatnich latach, w naszych krajowych pieczarkarniach, zaobserwowano znaczący wzrost zadrowatych (szczególnie Megaselia – M. halterata Wood, M. nigra Meigen oraz M. agarici Lintner). Za nasilenie ich występowania mogą odpowiadać zmiany w technologii uprawy pieczarek oraz ograniczona ilość skutecznych preparatów zwalczających larwy tego szkodnika. Megaselia halterata to gatunek najczęściej spotykany w uprawach pieczarki, żeruje na rosnącej grzybni, przyczyniając się do znacznych strat plonów. Za wartość krytyczną przyjęto 100 larw w 30 g kompostu. Natomiast pozostałe dwie rodziny, wcześniej wspomniane (Phoridae i Cecidomyiidae), mogą żerować także w owocnikach i trzonach pieczarek, powodując dodatkowe straty, bowiem żerowanie zaczynają od wierzchołka owocnika, podczas gdy larwy muchówek ziemiórkowatych drążą tunele u podstawy trzonu, a bardzo rzadko można spotkać je w kapeluszu. Istotnym jest również fakt, że dorosłe muchówki mogą przenosić zarodniki grzyba Lecanicillum fungicola, który powoduje suchą zgniliznę. Wymienione muchówki zwykle gromadzą się przy drzwiach hal uprawowych – głównie samce, a samice wabione są zapachem grzybni i słomy, wydzielających szereg atrakcyjnych dla samic lotnych substancji, po czym składają jaja tylko w ciemności do kompostu z intensywnie rosnącą grzybnią. Tak dzieje się w przypadku Megaselia halterata, natomiast Megaselia nigra jaja umieszcza na owocnikach lub u ich podstaw (jest to przydatna wiedza podczas różnicowania gatunków).

Profilaktyka jest podstawową metodą ograniczającą występowanie muchówek w pieczarkach. Mowa tu o przestrzeganiu zasad higieny na terenie hal uprawowych i uszczelnieniu obiektów. Jednak, gdy zaobserwuje się obecność muchówek zadrowatych w pieczarkarni, konieczne jest zastosowanie chemicznego zwalczania. Lista dopuszczonych do stosowania insektycydów w uprawach pieczarki znacznie zmniejszyła się w ostatnich latach. W Unii Europejskiej powszechnie do zwalczania muchówek w uprawach pieczarki stosowano takie substancje czynne jak: cyromazyna, malation, chlorpyrifos, diflubenzuron, triflumuron i azadirachtyna. Ponadto okazało się, że środki ochrony stosowane w uprawie pieczarki mogą wpływać niekorzystnie na strzępki grzybni, przyczyniając się do obniżenia plonu i jego jakości oraz pozostawać w owocnikach pieczarki. W Polsce do zwalczania szkodników dozwolone są preparaty oparte na metrafenonie oraz biologiczne środki zawierające szczepy Bacillus amyloliquefaciens.

Cyromazynę zwykle stosuje się jako środek zalecany do opryskiwania podłoża podczas przedostatniego mieszania podłoża w fazie fermentacji. Natomiast podlewanie lub opryskiwanie półek w ciągu pierwszych trzech dni po nałożeniu okrywy, może ograniczyć liczebność muchówek z rodziny zadrowatych.

W maju 2023 roku Minister Zdrowia wskazał na zmianę przepisów europejskich w zakresie najwyższych dopuszczalnych pozostałości cyromazyny w grzybach. Zgodnie z przepisami rozporządzenia Komisji (UE) 2023/147 od dnia 12 sierpnia 2023 roku (zmieniającego rozporządzenie WE nr 396/2005) poziom ten określono jako 0,01 mg/kg, przy wcześniejszym poziomie 10 mg/kg. Jednocześnie w myśl art. 2 tego rozporządzenia dotychczasowe, wyższe poziomy pozostałości stosuje się nadal w odniesieniu do produktów, które zostały wyprodukowane w UE lub przywiezione do Unii przed dniem 12 sierpnia 2023 r. W związku z powyższym cykl produkcyjny pieczarek, na które zastosowano środek ochrony roślin zawierający cyromazynę (np. Agro-Tip 150 WP), powinien zakończyć się 11 sierpnia 2023 r. Wyprodukowane po tej dacie pieczarki nie mogą być wprowadzane do obrotu na terytorium Polski oraz w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Podsumowując, po 11 sierpnia 2023 roku nie można wprowadzać do obrotu pieczarek, do uprawy których stosowano środki ochrony roślin zawierające cyromazynę w związku z tym, że na mocy Rozporządzenia (UE) 2023/147 od dnia 12 sierpnia 2024 maksymalny poziom określono na 0,01 mg/kg. W związku z powyższym producenci środków ochrony roślin oraz sami użytkownicy muszą przestrzegać nowych wymagań wynikających z rozporządzenia.

W naszym laboratorium dysponujemy metodami pozwalającymi na kontrolę dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów zarówno w grzybach dziko rosnących jak i hodowlanych. Metodyki multi umożliwiają oznaczenie kilkuset pozostałości pestycydów, w tym powszechnie stosowanych w hodowli grzybów (takich jak malation, chlorpyrifos, diflubenzuron, triflumuron i azadirachtyna). Natomiast niedawno wprowadzona metoda umożliwia oznaczenie cyromazyny w owocach i warzywach już na poziomie 0,005 mg/kg.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Szkolenie z analizy sensorycznej wody z uwzględnieniem wymagań normy PN-EN 1622 oraz technik wykonania badań

Woda to podstawa życia – jej jakość ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie i codzienne samopoczucie. Czystość chemiczna to jedno, ale czy wiesz, że SMAK I ZAPACH WODY również odgrywają kluczową rolę w ocenie jej jakości? Dlatego J.S. Hamilton z dumą zaprasza na wyjątkowe szkolenie z analizy sensorycznej wody, które pomoże Ci zgłębić tajniki tego niezwykle ważnego obszaru.

Dlaczego jakość wody jest kluczowwa dla przemysłu spożywczego?

Woda to nieodłączny element produkcji żywności. Od warzenia piwa, przez produkcję napojów, po wytwarzanie przetworów owocowych i warzywnych – jakość wody, którą używają producenci, ma bezpośredni wpływ na końcowy produkt. Woda, choć pozornie neutralna, może wprowadzać subtelne zmiany w smaku, zapachu i ogólnej jakości żywności. Dlatego tak ważna jest analiza sensoryczna, która pozwala na dokładne monitorowanie tych aspektów.

Sensoryka wody – co to znaczy?

Sensoryka to nauka o zmysłach – analizuje i interpretuje wrażenia smakowe, zapachowe, dotykowe, wzrokowe i słuchowe. W kontekście wody oznacza to ocenę jej smakowitości i aromatu. Dlaczego to takie ważne?

  • Smak i zapach: Choć woda powinna być bezsmakowa i bezwonna, wszelkie odchylenia mogą wskazywać na obecność zanieczyszczeń lub niepożądanych substancji. Nawet minimalne zmiany w smaku i zapachu mogą wpłynąć na jakość produktów spożywczych.
  • Zgodność z normami: Normy, takie jak PN-EN 1622, określają wymagania dotyczące oceny sensorycznej wody. Przestrzeganie tych norm jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale również gwarancją jakości.

Woda w produkcji żywności

Producenci żywności muszą zapewnić, że używana przez nich woda spełnia najwyższe standardy. Woda jest używana na każdym etapie produkcji: do mycia surowców, jako składnik produktów, do chłodzenia i sterylizacji. Nieodpowiednia jakość wody może prowadzić do:

  • Obniżonej jakości produktów: Smak i zapach wody mogą przenikać do produktów spożywczych, zmieniając ich profil sensoryczny.
  • Zagrożeń zdrowotnych: Woda zanieczyszczona chemicznie lub mikrobiologicznie może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
  • Problemów produkcyjnych: Niewłaściwa jakość wody może powodować korozję urządzeń i problemy technologiczne.

Dlaczego szkolenie z analizy sensorycznej wody jest ważne?

Szkolenie z analizy sensorycznej wody oferowane przez J.S. Hamilton to unikalna okazja, aby zdobyć niezbędną wiedzę i umiejętności w zakresie oceny jakości wody. To szczególnie istotne dla:

  • Pracowników laboratoriów: Zdobędą wiedzę, jak przeprowadzać dokładne i wiarygodne testy sensoryczne.
  • Działów kontroli jakości: Poznają metody monitorowania jakości wody na każdym etapie produkcji.
  • Menadżerów produkcji: Zrozumieją, jak jakość wody wpływa na ogólną jakość produktów i jak zapobiegać potencjalnym problemom.

 

Dołącz do nas – zadbaj o jakość wody i swoich produktów

Nasze szkolenie to nie tylko teoria, ale również praktyczne warsztaty, które przygotują Cię do profesjonalnej oceny sensorycznej wody.

Oferujemy:

  • Dogłębną wiedzę: Wymagania normy PN-EN 1622, techniki analizy i interpretacji wyników.
  • Praktyczne umiejętności: Testy weryfikacyjne, badania sensoryczne i analiza danych.
  • Ekspertów w dziedzinie: Daniel Mrulewicz i Sylwia Sieńkowska, którzy podzielą się swoim bogatym doświadczeniem.

 

Zapisz się już dziś!

Szkolenie odbędzie się 13 września 2024 roku w Gdyni.

WYKŁADY:

  • wymagania normy PN-EN 1622 w zakresie oceny wody
  • realizacja badań wody i analiza wyników
  • zasady wykonania badań sensorycznych
  • czynniki wpływające na wiarygodność wyników

WARSZTATY:

  • wykonanie badań i analiza danych z badań wody metodą pełną i uproszczoną

Prowadzący:

Daniel Mrulewicz – Ekspert ds. badań sensorycznych, od kilkunastu lat wspiera producentów i dystrybutorów w kontroli jakości i rozwoju produktów z zastosowaniem metod analizy sensorycznej oraz badań konsumenckich. Posiada bogate doświadczenie jako trener i konsultant w obszarze badań sensorycznych
i konsumenckiej ocenie produktów. Współpracował z Polskim Komitetem Normalizacyjnym w obszarze analizy sensorycznej oraz jest audytorem technicznym w obszarze analizy sensorycznej. Był odpowiedzialny za projekt pierwszej w Polsce akredytacji badań konsumenckich oraz opracowuje i wdraża metody badawcze
z zastosowaniem metod analizy sensorycznej.

Sylwia Sieńkowska – specjalista ds. szkoleń sensorycznych w zakresie oceny sensorycznej artykułów spożywczych. Ukończyła studnia Towaroznawstwo i Zarządzanie Jakością na Uniwersytecie Morskim w Gdyni. Od 2014 roku prowadzi w J.S. Hamilton szkolenia z zakresu wrażliwości sensorycznej oraz metod analizy sensorycznej w zakładach przemysłu spożywczego.

 

Nie zwlekaj – zgłoś się do 31 sierpnia 2024 roku i skorzystaj z 10%* rabatu!

 

Jak się zarejestrować?

Kliknij tutaj, aby zarejestrować się na nasze szkolenie. Ilość miejsc jest ograniczona, więc działaj szybko!

 

W przypadku pytań lub wątpliwości, nasi eksperci są do Twojej dyspozycji.

Dołącz do nas i dbaj o najwyższą jakość wody, którą używasz w swojej produkcji!

 

Formularz Kontaktowy

*Rabat nie łączy się z innymi promocjami.

Co skrywa ziemniak pod mundurkiem?

Ziemniak (Solanum tuberosum L.) to gatunek rośliny należący do rodziny psiankowatych, pochodzący z Ameryki Południowej. Do Europy trafił pod koniec XVI wieku. Obecnie stanowi jedną z najczęściej uprawianych roślin na świecie, zaraz obok pszenicy, kukurydzy i ryżu. Polscy rolnicy znajdują się w czołówce europejskiej i światowej produkcji ziemniaka. W 2020 roku Polska zajęła drugie miejsce w UE, bowiem odpowiadała za 16,4% jego produkcji. Natomiast w 2023 roku wg GUS zbiór ziemniaków oszacowano na ok. 5,6 mln ton.

Ziemniak obecnie jest rozmnażany wyłącznie wegetatywnie. Wytwarza bogate w skrobię jadalne bulwy o różnych kształtach i kolorach miąższu zależnych od odmiany. W Polsce jest zarejestrowanych 112 jego odmian, a na świecie szacuje się, że jest ich już ponad 10 000.

Ta, tak bardzo powszechna w naszym kraju roślina uprawna, stanowi cenne źródło wielu składników odżywczych i mineralnych. Możemy zadać sobie pytanie – co skrywa ziemniak pod mundurkiem oraz co sprawia, że zwykły ziemniak nie jest wcale taki zwykły, jak moglibyśmy przypuszczać?

Bulwy ziemniaka charakteryzują się wysokimi walorami smakowymi i odżywczymi – są niskokaloryczne, bogate w skrobię, cukry, błonnik, białka oraz aminokwasy. Ponadto są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwasu linolowego i linolenowego). Zawierają także znaczne ilości wapnia, chloru, żelaza, jodu, fosforu, miedzi, cynku i siarki oraz witamin. Głównym składnikiem suchej masy bulw ziemniaka jest skrobia, w zależności od odmiany jej zawartość wynosi od 11,0 do 18,3 %. Obróbka termiczna bulw ziemniaka powoduje, że skrobia ulega skleikowaniu, dzięki czemu jest całkowicie i szybko trawiona. Ponadto ziemniak dostarcza do organizmu człowieka aminokwasy egzogenne (których organizm sam nie potrafi wytworzyć), takie jak leucyna, lizyna, treonina czy fenyloalanina. Natomiast błonnik pokarmowy zawarty w bulwach poprawia perystaltykę jelit i zwiększa objętość treści pokarmowej dając uczucie sytości. Ziemniak to także źródło witamin, głównie witaminy A i C oraz niewielkich ilości witamin z grupy B. Ziemniaki, to także cenne źródło potasu, który odpowiada za obniżanie ciśnienia krwi i pozytywnie wpływa na pracę serca, jednak osoby z niewydolnością nerek powinny ograniczyć ich spożywanie.

Wiemy już jakim cennym źródłem składników odżywczych jest ziemniak, ale ta pospolita roślina kryje również w swoim składzie naturalnie występujące związki, które stanowią jej ochronę przed chorobami i szkodnikami, jednakże są trujące dla człowieka. Do takich związków należą glikoalkaloidy steroidowe, których największe stężenie znajduje się w bulwach ziemniaka. Głównymi alkaloidami ziemniaka uprawnego są solanina i chakonina. Alkaloidy te występują naturalnie w rodzinie roślin psiankowatych (Solanaceae), związki te możemy również spotkać w pomidorach i bakłażanach. W odpowiedzi na czynniki stresowe na jakie narażona jest roślina, w tym uszkodzenia mechaniczne, dochodzi do wzmożonej syntezy glikoalkaloidów steroidowych. Tym samym roślina uruchamia naturalny system obronny zabezpieczający ją przed szkodnikami. Można powiedzieć, że wytwarza naturalne pestycydy.

W tym miejscu należy również wspomnieć o związkach, które występują niemal naturalnie w wielu warzywach, w tym także w ziemniakach. Mowa o azotanach i azotynach, których obecność wynika głównie ze stosowania wśród rolników nawozów azotowych. Ich stosowanie  przyczynia się do wzrostu i poprawy wydajności upraw, ale ich nadmierne stosowanie prowadzi do akumulacji tych związków w roślinie. Ich zawartość zależy także od jakości wody i gleby. Azotany same w sobie nie są szczególnie toksyczne, jednak mogą przekształcać się w azotyny i związki nitrozowe wykazujące działanie potencjalnie rakotwórcze. Limity ich zawartości różnią się w zależności od kraju i rodzaju żywności. Stosowanie odpowiednich praktyk rolniczych i właściwa obróbka przed spożyciem mogą pomóc w zminimalizowaniu ich zawartości w ziemniakach.

W związku z tym, że Polska jest w czołówce produkcji ziemniaka, uprawa ta wymaga odpowiedniej ochrony. Zgodnie z wykazem środków ochrony roślin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi lista substancji aktywnych dopuszczonych do użytkowania w uprawie ziemniaków jest dość bogata. Dlatego konieczne jest monitorowanie pozostałości pestycydów w bulwach ziemniaka.

Nasze laboratorium Hamilton UO-Technologia Sp. z o.o.  oferuje akredytowane badania blisko 800 pozostałości pestycydów na poziomach spełniających wymagania legislacji Unii Europejskiej (Rozporządzenie nr 396/2005 z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni, ze zmianami). W naszej ofercie znajduje się bogaty wachlarz multimetod, które swoim zakresem obejmują ponad 700 substancji aktywnych, a także metod specyficznych, dzięki którym mamy możliwość oznaczenia wybranych grup związków (np. ditiokarbaminiany wyrażone jako CS2).

W 2023 roku weszło w życie Rozporządzenie nr 2022/1346 zmieniające załączniki II i III do rozporządzenia (WE) nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości 1,4-dimetylonaftalenu, 8-hydroksychinoliny, pinoksadenu i walifenalatu w określonych produktach lub na ich powierzchni. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał, że ponieważ 1,4-dimetylonaftalen może naturalnie występować w produktach roślinnych, ustalenie najwyższych dopuszczalnych poziomów (NDP) dla produktów pochodzenia roślinnego na poziomie granicy oznaczalności może być niewłaściwe. Stwierdzono, także że dane z monitorowania produktów roślinnych (z wyjątkiem ziemniaków) są niewystarczające oraz że osoby zarządzające ryzykiem powinny przeprowadzić dalszą analizę. W odniesieniu do ziemniaka nie została zmieniona dotychczas obowiązująca wartość NDP, wynosząca 15 mg/kg.

1,4-dimetylonaftalen (1,4-DMN), to pochodna naftalenu (związek należący do grupy węglowodorów aromatycznych), w rolnictwie stosowana jaka regulator wzrostu. 1,4-DMN jest substancją aktywną, zapobiegającą kiełkowaniu bulw (takich jak ziemniaki) podczas ich przechowywania. Związek ten jest niczym inhibitor kiełkowania, zapobiega aktywacji procesów biologicznych. Zwykle aplikowany jako aerozol, mgiełka czy para, dzięki czemu pokrywa bulwy w sposób równomierny i cechuje się wysoką skutecznością. Stosowanie 1,4 DMN zapobiega stratom podczas przechowywania, pozwala lepiej zarządzać zapasami przedłużając czas ich przechowywania.

Bezsprzecznie ziemniaki są powszechnie dostępnym źródłem wartości odżywczych. Nie bez znaczenia pozostaje jednak ich odpowiednie przechowywanie i przygotowanie przed spożyciem, a także monitorowanie w nich substancji niepożądanych. Wszystko to ma wpływ na bezpieczeństwo i zdrowie konsumentów.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy