Napoje energetyzujące – skład, działanie i nowe trendy na rynku

Napoje energetyczne,  potocznie zwane energetykami– to popularne produkty, które zawierają składniki mające na celu zwiększenie poziomu energii, wytrzymałości fizycznej i umysłowej, poprawiają wydolność, pobudzają do działania i zwalczają zmęczenie. Głównymi składnikami napojów energetycznych są kofeina, cukier lub substancje słodzące, tauryna, witaminy z grupy B, guarana czy glukuronolakton i L-karnityna wraz z dodatkami mającymi wspierać funkcje poznawcze i wytrzymałość.

Krótka historia energetyków – od początków w Azji po współczesne ograniczenia na polskim rynku

Przyjmuje się, że napoje energetyzujące powstały w Azji, a pierwszy z nich Lipovitan został wyprodukowany w Japonii w latach 60-tych XX wieku. Dwadzieścia lat później zostały wprowadzone w Austrii, a następnie rozpowszechnione w innych europejskich krajach.

Na polskim rynku napoje energetyzujące pojawiły się w latach 90-tych XX wieku i stały się bardzo popularne, szczególnie wśród młodych ludzi, co wymusiło na prawodawcach przygotowanie stosowych regulacji.  W styczniu 2024 znowelizowano Ustawę o zdrowiu publicznym z dnia 11 września 2015 roku, na mocy której, ograniczono dostęp do napojów energetyzujących dzieciom i młodzieży do 18 roku życia. Wprowadzono również zakaz sprzedaży napojów energetyzujących w placówkach oświatowych oraz w automatach z żywnością i napojami, a także uregulowano zasady oznakowania tych produktów i określono sankcje karne za sprzedaż napojów energetyzujących osobom nieuprawnionym lub nieprzestrzeganie wymogów dotyczących ich oznakowania. W myśl ustawy za napój z dodatkiem kofeiny lub tauryny uważa się wyrób w postaci napoju, który jest środkiem spożywczym, ujętym w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług w klasie 10.89 oraz dziale 11, w którego składzie znajduje się kofeina w ilości przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji, które występują w nim naturalnie. W związku z powyższym producent lub importer tego typu wyrobu z dodatkiem kofeiny lub tauryny ma obowiązek oznaczenia takiego produktu jako „napój energetyzujący” lub „napój energetyczny” – z widoczną, czytelną i umieszczoną w sposób nieusuwalny i trwały informacją tej treści.

Przegląd najpopularniejszych składników występujących w napojach energetyzujących

Kofeina

Kofeina to alkaloid purynowy pochodzenia roślinnego i jeden z najczęściej spożywanych stymulantów na świecie. Działa pobudzająco na układ nerwowy, m.in. poprzez zwiększenie wydzielania adrenaliny, dopaminy, serotoniny i norepinefryny. Blokuje działanie adenozyny, substancji odpowiedzialnej za uczucie zmęczenia, a jednocześnie zwiększa uwalnianie adrenaliny, hormonu przygotowującego organizm do intensywnego wysiłku fizycznego. Kofeina może również wspomagać spalanie tłuszczów, dostarczając dodatkowej energii podczas aktywności fizycznej. Poprawia pamięć krótkotrwałą, czas reakcji oraz wydajność umysłową, co sprawia, że jest popularna wśród studentów i kierowców.

Tauryna

Tauryna to aminokwas zawierający siarkę, będący pochodną cysteiny, pełniący rolę neuroprzekaźnika i neuromodulatora. Zmniejsza wytwarzanie serotoniny, hormonu uwalnianego podczas wysiłku fizycznego, utrzymuje w ten sposób mózg w stanie nieświadomości ciężaru wysiłku fizycznego, dzięki czemu organizm odczuwa mniejsze zmęczenie. Dodatkowo tauryna wpływa na kurczliwość mięśni oraz stabilizuje błony komórkowe, wykazując działanie przeciwutleniające. Choć mechanizm działania tauryny w napojach energetycznych nie jest w pełni poznany, niektóre badania sugerują, że może ona poprawiać przepływ krwi i wspierać funkcje mięśni, co jest pomocne podczas intensywnej aktywności fizycznej.

Witaminy z grupy B

Witaminy z grupy Bniacyna (B3), kwas pantotenowy (B5), pirydoksyna (B6), kobalamina (B12), to składniki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, dlatego stanowią tak ważny dodatek w napojach energetyzujących. Ponadto zwiększają efektywność produkcji energii oraz poprawę funkcji umysłowych i fizycznych, co odpowiada potrzebom osób szukających szybkiego zastrzyku energii.

Guarana

Guarana jest to substancja pozyskiwana z nasion południowoamerykańskiego gatunku pnącza paulinia guarana (łac. Paullinia cupana Knuth). Jej pobudzające właściwości są znane od lat, a zawdzięcza je wysokiej zawartości kofeiny, która jest około cztery razy wyższa niż w ziarnach kawy arabica. Guarana jest dodawana do napojów energetycznych, aby zapewnić silniejsze i dłużej utrzymujące się działanie pobudzające niż sama kofeina, co przekłada się na zwiększoną wydajność umysłową i fizyczną.

Glukuronolakton

Glukuronolakton jest produktem metabolizmu glukozy w wątrobie i prekursorem witaminy C. Wpływa na regenerację organizmu i przyspiesza wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii, co może mieć duże znaczenie szczególnie przy ciężkim wysiłku fizycznym.

Substancje słodzące

Substancje słodzące, takie jak acesulfam K, sacharyna i aspartam, to popularne zamienniki cukru, praktycznie pozbawione kalorii. Pozwalają na obniżenie kaloryczności produktu, jednocześnie zachowując słodki smak. Kombinacja tych składników pomaga uzyskać zrównoważony smak oraz zapewnia dłuższą stabilność produktu.

L-karnityna

L-karnityna jest to związek chemiczny, który pomaga transportować kwasy tłuszczowe do mitochondriów, gdzie są one przekształcane w energię. Uważa się, że może wspierać wytrzymałość i redukować zmęczenie. Jej dodatek w napojach energetycznych pomaga w efektywniejszym wykorzystywaniu tłuszczów jako źródła energii, wspiera wydolność fizyczną i regenerację mięśni, a także może poprawiać funkcje umysłowe.

Zastrzyk energii i koncentracji – jak działają napoje energetyzujące i dlaczego ważny jest umiar?

Połączenie kofeiny z wyżej wymienionymi składnikami według producentów napojów energetyzujących wpływa znacząco na poprawę zdolności koncentracji, szybkości reakcji i poprawę czujności oraz pozwala zwiększyć wydajność psychofizyczną organizmu po spożyciu. Wzrasta poziom witalności, poczucia przypływu energii, a spada poziom senności. Należy pamiętać, że ze względu na zawartość składników aktywnych, które mają zdolność ingerencji w procesy biochemiczne powinniśmy mieć na uwadze zachowanie umiaru w ich stosowaniu, a sięgać po nie podczas zwiększonego wysiłku fizycznego czy intelektualnego.

W ostatnim czasie zaobserwowano stosunkowo nowy trend na rynku, który wzbudza wiele kontrowersji – piwa energetyzujące. To napoje, które łączą alkohol z dodatkiem substancji energetyzujących, takich jak kofeina, tauryna czy guarana i inne substancje stymulujące, a ich celem jest łączenie połączenie pobudzenia, jakie daje np. kofeina z efektem relaksacyjnym alkoholu. W chwili obecnej stanowią raczej ciekawostkę rynkową i w przyszłości będą stanowiły kolejne wyzwanie dla organów ustawodawczych.

 

Napoje energetyzujące, popularne na całym świecie, zawierają kofeinę, taurynę, guaranę, witaminy z grupy B oraz inne składniki wspomagające koncentrację, wydolność fizyczną i umysłową. Od lat 90-tych XX wieku, energetyki stały się częścią polskiego rynku, a nowe regulacje z 2024 roku ograniczyły ich dostęp dla dzieci i młodzieży. Substancje takie jak L-karnityna wspomagają metabolizm, a słodziki zmniejszają kaloryczność napojów. W ostatnich latach pojawił się również trend piw energetyzujących, które łączą alkohol z substancjami stymulującymi, co budzi kontrowersje i może wymagać dalszych regulacji.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Glifosat w desykacji rzepaku – zmiany prawne

Glifosat, jedna z najczęściej stosowanych substancji aktywnych w herbicydach, od lat budzi wiele kontrowersji. Jest szeroko wykorzystywany w rolnictwie do zwalczania chwastów, zarówno przed siewem jak i w trakcie wzrostu roślin uprawnych. Jego popularność wynika z wysokiej skuteczności oraz szerokiego spektrum działania. Glifosat znajduje zastosowanie głównie w uprawach zbóż, rzepaku, soi i kukurydzy. Ostatnie zmiany regulacyjne dotyczące jego stosowania, zwłaszcza w kontekście desykacji rzepaku, powodują jednak pewne nieporozumienia, które wymagają wyjaśnienia.

Obecna sytuacja prawna w kontekście desykacji rzepaku 

Desykacja, czyli osuszanie roślin przed zbiorem, ma na celu ułatwienie zbioru i zapobieganie opóźnieniom wynikającym z nierównomiernego dojrzewania roślin. Do niedawna glifosat był popularnie stosowany w tym procesie, szczególnie w uprawach rzepaku. Jednakże zmiany przepisów Unii Europejskiej, wprowadzone na mocy rozporządzenia Komisji (UE) 2023/2660, zakazały stosowania glifosatu do desykacji w uprawach rzepaku oraz zbóż. Ograniczenie to, obowiązujące od 2024 roku, dotyczy również innych form desykacji mających na celu kontrolę momentu zbioru lub optymalizację młócki. Tym samym, glifosat może być używany jedynie jako herbicyd do zwalczania chwastów przed siewem.
Wraz z wprowadzeniem nowych przepisów, na rynku pojawiło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących stosowania glifosatu, szczególnie w kontekście rzepaku. Wątpliwości te obejmują m.in. kwestię dopuszczalnych poziomów pozostałości glifosatu w ziarnie zbóż i nasionach oleistych po wprowadzeniu zakazu jego stosowania w zabiegu osuszania.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że choć glifosat nie może być już stosowany w procesie desykacji, to najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości (NDP) tej substancji w produktach rolnych, takich jak ziarna zbóż czy nasiona rzepaku, nie uległy zmianie. Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni (ze zmianami), wartość NDP dla glifosatu w rzepaku wynosi 10 mg/kg. Oznacza to, że chociaż glifosat nie może być używany na późniejszych etapach uprawy, pozostałości wynikające z jego wcześniejszego użycia (np. przed siewem) są nadal dopuszczalne na tym samym poziomie.

Odnowienie zatwierdzenia substancji czynnej glifosat

W Unii Europejskiej przedłużono zatwierdzenie stosowania glifosatu do 2033 roku. Mimo że w ramach oceny odnowienia zatwierdzenia glifosatu nie stwierdzono bezpośredniego wpływu na różnorodność biologiczną, nie można było wykluczyć ewentualnych skutków pośrednich. Niektóre państwa członkowskie, takie jak Austria, Francja i Niemcy, podjęły kroki mające na celu całkowite wycofanie tej substancji, co może mieć dalekosiężne konsekwencje dla producentów i eksporterów. Takie działania budzą dodatkowe pytania wśród rolników i przedsiębiorstw handlujących pestycydami, dotyczące przyszłości glifosatu na rynku europejskim.

 

Pomimo zakazu stosowania glifosatu do desykacji rzepaku, substancja ta nadal może być stosowana w charakterze środka chwastobójczego. Obecnie obowiązujące przepisy nie zmieniają dopuszczalnych poziomów pozostałości glifosatu w nasionach rzepaku ani zbóż. Jednocześnie, działania podejmowane przez niektóre państwa członkowskie UE mogą wpłynąć na przyszłość stosowania glifosatu, zarówno w Polsce, jak i na poziomie całej Unii Europejskiej.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Mykotoksyny w zbożach – analiza problemu i regulacje prawne

Mykotoksyny to toksyczne metabolity wtórne produkowane przez niektóre gatunki grzybów pleśniowych, mogących rozwijać się na zbożach podczas ich wzrostu, zbiorów, transportu, przechowywania i przetwarzania. Obecność tych substancji w produktach spożywczych stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt. Prowadzi to do rozwoju różnych chorób, w tym uszkodzeń nerek, wątroby, osłabienia układu odpornościowego, a w skrajnych przypadkach nawet do nowotworów. Celem tego artykułu jest zwrócenie uwagi na problem obecności mykotoksyn w zbożach i regulacji prawnych dotyczących w tym zakresie żywności.

Charakterystyka i występowanie mykotoksyn

Mykotoksyny są związkami chemicznymi produkowanymi przez grzyby z rodzajów Aspergillus, Fusarium i Penicillium, które rozwijają się m.in. na zbożach, takich jak pszenica, kukurydza, jęczmień, owies, ryż czy żyto. Do najczęściej występujących mykotoksyn zbożowych należą aflatoksyny, ochratoksyna A, fumonizyny, zearalenon oraz trichoteceny, takie jak deoksyniwalenol (DON).

Aflatoksyny, produkowane głównie przez grzyby Aspergillus, są jednymi z najbardziej toksycznych mykotoksyn i wykazują silne działanie hepatotoksyczne oraz kancerogenne. Ochratoksyna A, produkowana przez grzyby Aspergillus i Penicillium, jest toksyczna dla nerek i podejrzewana o działanie rakotwórcze. Fumonizyny są toksynami produkowanymi przez grzyby z rodzaju Fusarium i są związane z chorobami układu nerwowego oraz płuc. Natomiast zearalenon ma działanie estrogenne, wywierając negatywny wpływ na rozrodczość, podczas gdy trichoteceny, takie jak DON, mają działanie immunosupresyjne oraz wywołują wymioty i biegunki.

Mechanizmy powstawania i czynniki ryzyka

Rozwój grzybów pleśniowych na zbożach jest zależny od wielu czynników, w tym wilgotności, temperatury, dostępności substancji odżywczych oraz warunków przechowywania. Wysoka wilgotność (powyżej 70%) oraz temperatura powyżej 20°C sprzyjają rozwojowi grzybów pleśniowych, co zwiększa ryzyko produkcji mykotoksyn. Uszkodzenia mechaniczne ziarna, infekcje wywoływane przez szkodniki oraz niewłaściwe metody zbiorów mogą dodatkowo sprzyjać kontaminacji.

Zboża są szczególnie podatne na zanieczyszczenia mykotoksynami w trakcie przechowywania. Brak odpowiednich warunków magazynowania, takich jak właściwa wilgotność i cyrkulacja powietrza, może prowadzić do rozwoju pleśni, a tym samym do produkcji mykotoksyn. Z tego powodu kluczowe jest przestrzeganie dobrych praktyk rolniczych oraz wdrożenie odpowiednich systemów kontroli jakości w całym łańcuchu produkcji żywności.

Wpływ mykotoksyn na zdrowie

Spożycie żywności zanieczyszczonej mykotoksynami stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Długotrwałe narażenie na niskie dawki mykotoksyn może prowadzić do kumulacji toksyn w organizmie, co zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów, chorób nerek, wątroby oraz osłabienia układu odpornościowego. Aflatoksyny są szczególnie groźne, ponieważ są klasyfikowane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC) jako substancje rakotwórcze dla ludzi. Ochratoksyna A jest podejrzewana o wywoływanie nowotworów nerek, natomiast fumonizyny są związane z rozwojem raka przełyku i innych schorzeń.

W przypadku zwierząt gospodarskich, mykotoksyny mogą prowadzić do spadku wydajności produkcyjnej, problemów zdrowotnych oraz zwiększonej śmiertelności. Zanieczyszczone pasze mogą także przyczyniać się do występowania chorób u zwierząt, co ma negatywne konsekwencje ekonomiczne dla rolników i hodowców.

Regulacje prawne dotyczące mykotoksyn

W celu ochrony zdrowia publicznego i zapewnienia wysokiej jakości produktów spożywczych, Unia Europejska wprowadziła szereg regulacji dotyczących dopuszczalnych poziomów mykotoksyn w żywności. Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915z dnia 25 kwietnia 2023 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów niektórych zanieczyszczeń w żywności oraz uchylające rozporządzenie (WE) nr 1881/2006 stanowi kluczowy element tego systemu prawnego, ustanawiając dopuszczalne limity mykotoksyn, w różnych produktach spożywczych, w tym w zbożach i produktach zbożowych.

Wspomniane rozporządzenie wymaga od państw członkowskich Unii Europejskiej wdrożenia odpowiednich systemów monitorowania i kontroli poziomów mykotoksyn w łańcuchu żywnościowym. W ramach tych działań, producenci żywności oraz rolnicy zobowiązani są do przestrzegania zasad dobrej praktyki rolniczej, a także odpowiedniego przechowywania i transportu zbóż, aby minimalizować ryzyko kontaminacji. Wprowadzono także obowiązek regularnych badań laboratoryjnych i raportowania wyników do odpowiednich organów nadzoru.

Badania zawartości mykotoksyn w próbkach zbożowych w J.S. Hamilton Poland

J.S. Hamilton Poland, jako wiodące laboratorium analityczne w Polsce, odgrywa kluczową rolę w ocenie bezpieczeństwa żywności, w tym w badaniach zbóż na obecność mykotoksyn. W ramach swojej działalności dostosowujemy się do obowiązujących przepisów unijnych w tym zakresie.

Rozporządzenie nr 2023/915 ustanawia maksymalne dopuszczalne poziomy mykotoksyn w zbożach i produktach zbożowych. W celu spełnienia tych norm J.S. Hamilton Poland prowadzi kompleksowe analizy, które obejmują wykrywanie i oznaczanie zawartości mykotoksyn, takich jak aflatoksyny, ochratoksyna A, deoksyniwalenol czy zearalenon. Laboratorium korzysta z nowoczesnych metod analitycznych, takich jak metoda wysokosprawnej chromatografii cieczowej z detekcją tandemową spektrometrią mas (LC-MS/MS), która zapewnia wysoką precyzję i czułość pomiarów.

Jednak same analizy to nie wszystko, aby wyniki były wiarygodne i reprezentatywne, kluczowy jest proces pobierania próbek. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2023/2782 z dnia 14 grudnia 2023 r. ustanawiające metody pobierania próbek i przeprowadzania analiz do celów kontroli poziomów mikotoksyn w żywności i uchylające rozporządzenie (WE) nr 401/2006, szczegółowo określa procedury pobierania próbek zbóż do badań na obecność mykotoksyn. J.S. Hamilton Poland stosuje się do tych wytycznych, dbając o to, aby próbki były pobierane w sposób zgodny z normami, co daje gwarancję reprezentatywności próbek oraz zapewnia miarodajność otrzymywanych wyników.

Próbki zbóż są pobierane z różnych partii w sposób reprezentatywny, co jest kluczowe dla dokładnej oceny zagrożenia. Rozporządzenie nr 2023/2782 określa liczbę próbek, metody ich przygotowania, a także sprzęt, który powinien być używany podczas pobierania próbek. J.S. Hamilton Poland, korzystając z tych wytycznych, zapewnia, że cały proces – od pobrania próbki po finalny wynik analizy – odbywa się zgodnie z najwyższymi standardami.

Dzięki rygorystycznemu przestrzeganiu tych regulacji, J.S. Hamilton Poland nie tylko spełnia wymogi prawne, ale również przyczynia się do zapewnienia bezpieczeństwa żywności w Polsce i Unii Europejskiej. Analizy wykonywane przez laboratorium badawcze są kluczowe dla producentów zbóż, którzy muszą zagwarantować, że ich produkty spełniają unijne normy bezpieczeństwa. W efekcie J.S. Hamilton Poland odgrywa istotną rolę w ochronie zdrowia konsumentów, dostarczając wiarygodnych i precyzyjnych wyników badań mykotoksyn w zbożach.

Mykotoksyny w zbożach stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego oraz wyzwanie dla przemysłu spożywczego i rolnictwa. Wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych, takich jak Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/915, jest kluczowym krokiem w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa żywności i ochrony konsumentów przed szkodliwym działaniem tych toksyn. Jednakże, aby skutecznie minimalizować ryzyko związane z mykotoksynami, konieczne jest przestrzeganie dobrych praktyk na każdym etapie produkcji i dystrybucji zbóż. Regularny monitoring, odpowiednie przechowywanie i edukacja rolników i producentów żywności pozostają kluczowe dla utrzymania bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowia publicznego. W przyszłości niezbędne będą dalsze badania nad nowymi metodami detekcji i neutralizacji mykotoksyn oraz nadzór nad wdrażaniem i przestrzeganiem obowiązujących przepisów.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Szkolenie z obowiązków wytwórców odpadów w systemie BDO

Zarządzanie odpadami w zgodzie z obowiązującymi przepisami jest kluczowe dla każdej organizacji. Aby zapewnić Państwu pełną zgodność z wymaganiami, serdecznie zapraszamy na specjalistyczne szkolenie online dotyczące systemu BDO. W trakcie sesji omówimy kluczowe aspekty związane z ewidencją odpadów, które są niezbędne do skutecznego zarządzania i raportowania.

Program szkolenia:

1. Rodzaje podmiotów które podlegają i nie podlegają wpisowi w Dziale XII systemu BDO.
2. Wpis do rejestru BDO/aktualizacja wpisu.
3. Prowadzenie ewidencji odpadów:

  • Kto musi prowadzić ewidencję odpadów?
  • Kto jest zwolniony z obowiązku prowadzenia ewidencji?
  • Jak wygląda ewidencja w BDO?
  • Jakie dokumenty są potrzebne do ewidencji odpadów?
  • Jakie informacje muszą się znaleźć w ewidencji odpadów?
  • Jak wygląda przekazywanie odpadów?

4. Sprawozdawczość odpadowa.
5. Kary w zakresie wytwarzania odpadów w kontekście wpisu w BDO.

Korzyści z uczestnictwa:

  • Zrozumienie wymogów prawnych: Zdobycie wiedzy na temat aktualnych przepisów dotyczących ewidencji odpadów.
  • Optymalizacja procesów: Poznanie praktycznych rozwiązań, które pozwolą efektywnie zarządzać ewidencją i raportowaniem.
  • Ekspercka wiedza: Sesja prowadzona przez doświadczonego specjalistę w dziedzinie ochrony środowiska.

Prowadzący: Katarzyna Perszewska – Specjalista ds. Ochrony Środowiska w J.S. Hamilton Poland.

Data: Wtorek, 24 września 2024 r.
Godzina: 10:00
Czas trwania: 1 godzina

Jak się zarejestrować?

Kliknij TUTAJ, aby zarejestrować się na nasze szkolenie. Ilość miejsc jest ograniczona.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości, nasi eksperci są do Twojej dyspozycji.

Formularz Kontaktowy

Ditiokarbaminiany – pestycydy z grupy fungicydów

Środki ochrony roślin nazywane również pestycydami, to substancje lub kompozycje substancji chemicznych stosowanych do zwalczania szkodników, eliminowania niepożądanej roślinności, zwalczania grzybów patogenicznych lub służących do wywierania ukierunkowanego wpływu na szybkość oraz sposób rozwoju roślin. Pestycydy są powszechnie używane od około 1940 roku. Przez ten czas przyczyniły się do rozwoju rolnictwa, pozwalając na uzyskiwanie znacznie wyższych, zdrowszych plonów. Miało to istotne znaczenie ze względu na stale wzrastającą liczbę ludności i zwiększone zapotrzebowanie żywnościowe. Wśród szerokiej gamy związków dzielących się na różnego rodzaju grupy możemy wyróżnić tę o nazwie ditiokarbaminiany (DTC) .

Charakterystyka i ryzyka związane z ditiokarbaminianami

Ditiokarbaminiany stanowią grupę fungicydów, powszechnie stosowaną w polskim rolnictwie oraz sadownictwie. Wśród ditiokarbaminianów możemy wyróżnić trzy podklasy, określone na podstawie różnicy w budowie łańcucha węglowego, a mianowicie: dimetyloditiokarbaminiany (DMDC), takie jak ziram, tiram i ferbam, etylenobisditiokarbaminiany (EBDC), takie jak maneb, zineb i mankozeb oraz propylenobisditiokarbaminiany (PBDC), takie jak propineb.

Ditiokarbaminiany to grupa charakteryzująca się niską toksycznością ostrą, jednak niektóre z nich mogą powodować problemy zdrowotne w wyniku wdychania, kontaktu ze skórą czy spożycia. Potencjalnie dostarczane jednorazowo dawki środków z grupy ditiokarbaminianów nie są szkodliwe, jednak dostarczane regularnie mogą ulegać kumulacji w organizmie, przez co stają się dużo bardziej niebezpieczne. Nadmierne stosowanie pestycydów z grupy ditiokarbaminianów może spowodować skażenie produktów rolnych oraz wyprodukowanej z nich żywności. Spożywanie przez ludzi żywności zawierającej przekroczoną dopuszczalną normę ditiokarbaminianów może doprowadzić do zaburzeń endokrynologicznych (wpływając na steroidogenezę i czynność tarczycy), nieprawidłowości rozrodczych, zwiększenia ryzyka wystąpienia chłoniaka i ziarnicy złośliwej, a także podwyższone ryzyko demencji, również może być przyczyną zakłóceń obwodowego, oraz ośrodkowego układu nerwowego.

Problemy związane z oznaczaniem ditiokarbaminianów

Ze względu na stale rosnącą świadomość konsumentów wzrasta także ich zainteresowanie kwestią bezpieczeństwa i jakości żywności. Pozostałości pestycydów stanowią jedną z grup zanieczyszczeń chemicznych żywności budzących spore obawy wśród ludzi. Wiąże się to z ich potencjalnym zagrożeniem dla środowiska i zdrowia człowieka. Dlatego monitorowanie ich zawartości w żywności jest tak istotne, a prawodawstwo dotyczące pozostałości pestycydów jest restrykcyjne i stale nowelizowane. Prawodawstwo Unii Europejskiej definiuje pozostałości ditiokarbaminianów w żywności jako sumę disiarczku węgla (CS2) powstałego na skutek zastosowania ditiokarbaminianowych środków ochrony roślin, zawierających w swoim składzie maneb, mankozeb, metiram, propineb, tiuram lub ziram.

Ditiokarbaminiany ze względu na dużą niestabilność w produktach roślinnych przysparzają problemów analitycznych. Ulegają one degradacji do CS2 i odpowiedniej aminy, szczególnie w kontakcie z wodą i kwaśnymi sokami owocowymi – to sprawia, że próbek nie można uśredniać z wykorzystaniem homogenizatora. Jedną z dodatkowych trudności w oznaczaniu ditiokarbaminianów jest słaba rozpuszczalność związków z tej grupy w wodzie co uniemożliwia zastosowanie standardowych procedur oznaczania pozostałości pestycydów. W tym przypadku konieczne jest zastosowanie rozpuszczalników polarnych. Ponadto w niektórych roślinach (np. kalafior, czosnek, cebula, brokuł, kapusta) naturalnie występują związki siarki, które tak jak ditiokarbaminiany ulegają degradacji do CS2, w związku z tym istnieje możliwość uzyskiwania wyników fałszywie dodatnich.

Metody analizy i wyniki badań

Do oznaczania pozostałości ditiokarbaminianów wyrażonych jako suma powstałego CS2 najczęściej stosuje się metody spektrofotometryczne i chromatograficzne.  W naszym laboratorium wykorzystujemy technikę chromatografii gazowej sprzężonej ze spektrometrią mas (GC-MS).

W tabeli numer 1 przedstawiono wyniki badań pozostałości ditiokarbaminianów, wykonanych w Pracowni Analiz Pozostałości Pestycydów laboratorium Hamilton UO-Technologia. Dane dotyczą próbek poddanych analizie na przestrzeni dwóch miesięcy – czerwca i lipca 2024 roku. Ekstrakcję ditiokarbaminianów przeprowadzano z zastosowaniem  metody ogrzewania próbki w roztworze chlorku cyny w rozcieńczonym kwasie solnym. Ekstrakcja prowadzona była w układzie dwufazowym w obecności izooktanu. Następnie roztwór ochłodzono i pobrano warstwę izooktanową. Kolejno poddano roztwór analizie GC-MS. Z uwagi na okres dla którego przedstawiono wyniki, przeważają próbki owoców sezonowych, których zbiór następuje na przełomie czerwca i lipca. Na podstawie danych przedstawionych w tabeli można zaobserwować, że pozostałości ditiokarbaminianów były obecne we wszystkich rodzajach przebadanych próbek. Jednakże jedynie w dwóch próbkach czosnku najwyższy dopuszczalny poziom (NDP) pozostałości został przekroczony. Powodem zaobserwowanego przekroczenia może być naturalna zawartość związków siarki, które wpływają na zafałszowanie wyniku końcowego. Do grupy produktów sprawiających podobne trudności podczas analizy należą przede wszystkim warzywa z grupy kapustnych i cebulowych takich jak: brokuł, kapusta, cebula, czosnek, kalafior, kalarepa, rzodkiewka, rzepa, por i czosnek.

 

Tabela 1. Wykaz wyników badań pozostałości ditiokarbaminianów (DTC) w próbkach, z okresu czerwiec-lipiec 2024 r.

Rodzaj próbki Liczba wykonanych badań Liczba próbek, w których wykryto

DTC

Liczba próbek, w których zawartość DTC przekroczyła NDP NDP* (mg/kg)
porzeczka 128 98 0 5
truskawka 77 24 0 10
malina 49 34 0 0,05
jagoda 22 12 0 5
wiśnia 28 14 0 2
szpinak 5 3 0 0,05
jabłko 44 25 0 5
brokuł 6 5 0 1
bakłażan 2 1 0 3
czereśnia 3 2 0 2
arbuz 10 6 0 1,5
cukinia 3 1 0 2
sałata 6 6 0 5
śliwka 3 1 0 2
jeżyna 6 3 0 0,05
cebula 4 4 0 1
borówka 28 17 0 5
kalafior 6 6 0 1
czosnek 4 4 2 0,6

* NDP zgodny z Rozporządzeniem (WE) nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni, zmieniające dyrektywę Rady 91/414/EWG, ze zmianami

 

 

Cyromazyna w ochronie pieczarek

Cyromazyna (C6H10N6), inaczej N-cyklopropyl-1,3,5-triazyn-2,4,6-triamina, to związek chemiczny składający się z pierścienia triazynowego z trzema grupami aminowymi (-NH2) oraz grupą cyklopropylową (-C3H5) przyłączoną do pierścienia, zaliczany do grupy związków fosforylowych. Jest szeroko stosowanym środkiem owadobójczym stosowanym do ochrony roślin uprawnych przed szkodnikami oraz w hodowli zwierząt w miejscach ich przebywania (jako środek do kontroli populacji much), a także wykorzystywany i popularny w miejscach przetwarzania odpadów organicznych – tam, gdzie obecność much jest problematyczna.

Związek ten uznawany jest za regulator wzrostu owadów, tzw. IGR (ang. Insect Growth Regulator). Mechanizm działania cyromazyny polega na zakłócaniu procesu linienia i metamorfozy owadów poprzez oddziaływanie na hormony odpowiedzialne za rozwój owadów. Skutkuje tym, że larwy nie mogą przekształcić się w owady dorosłe, w następstwie czego giną. Jeśli chodzi o wpływ na osobniki dorosłe jest on znikomy, a więc należy go stosować jako środek kontrolujący populację szkodników we wczesnych fazach rozwojowych owadów. Cyromazynę stosuje się także w produkcji rolniczej również do zwalczania szkodników innych niż muchy, takich jak muchówki, mrówki, mszyce, przędziorki, gąsienice czy chrząszcze.

Cyromazyna jest stosowana m.in. w uprawie pieczarek do kontrolowania populacji owadów takich jak muchówki, które są najgroźniejszym szkodnikiem tej uprawy. Skład gatunkowy muchówek w uprawach grzybów jadalnych jest podobny na całym świecie, natomiast stopień szkodliwości i dominacja poszczególnych gatunków znacznie różni się w zależności od regionu. W polskich pieczarkarniach wyróżnić możemy trzy rodziny muchówek, wyrządzających szkody: ziemiórkowate (Sciaridae), zadrowate (Phoridae) oraz pryszczarkowate (Cecidomyiidae). W ostatnich latach, w naszych krajowych pieczarkarniach, zaobserwowano znaczący wzrost zadrowatych (szczególnie Megaselia – M. halterata Wood, M. nigra Meigen oraz M. agarici Lintner). Za nasilenie ich występowania mogą odpowiadać zmiany w technologii uprawy pieczarek oraz ograniczona ilość skutecznych preparatów zwalczających larwy tego szkodnika. Megaselia halterata to gatunek najczęściej spotykany w uprawach pieczarki, żeruje na rosnącej grzybni, przyczyniając się do znacznych strat plonów. Za wartość krytyczną przyjęto 100 larw w 30 g kompostu. Natomiast pozostałe dwie rodziny, wcześniej wspomniane (Phoridae i Cecidomyiidae), mogą żerować także w owocnikach i trzonach pieczarek, powodując dodatkowe straty, bowiem żerowanie zaczynają od wierzchołka owocnika, podczas gdy larwy muchówek ziemiórkowatych drążą tunele u podstawy trzonu, a bardzo rzadko można spotkać je w kapeluszu. Istotnym jest również fakt, że dorosłe muchówki mogą przenosić zarodniki grzyba Lecanicillum fungicola, który powoduje suchą zgniliznę. Wymienione muchówki zwykle gromadzą się przy drzwiach hal uprawowych – głównie samce, a samice wabione są zapachem grzybni i słomy, wydzielających szereg atrakcyjnych dla samic lotnych substancji, po czym składają jaja tylko w ciemności do kompostu z intensywnie rosnącą grzybnią. Tak dzieje się w przypadku Megaselia halterata, natomiast Megaselia nigra jaja umieszcza na owocnikach lub u ich podstaw (jest to przydatna wiedza podczas różnicowania gatunków).

Profilaktyka jest podstawową metodą ograniczającą występowanie muchówek w pieczarkach. Mowa tu o przestrzeganiu zasad higieny na terenie hal uprawowych i uszczelnieniu obiektów. Jednak, gdy zaobserwuje się obecność muchówek zadrowatych w pieczarkarni, konieczne jest zastosowanie chemicznego zwalczania. Lista dopuszczonych do stosowania insektycydów w uprawach pieczarki znacznie zmniejszyła się w ostatnich latach. W Unii Europejskiej powszechnie do zwalczania muchówek w uprawach pieczarki stosowano takie substancje czynne jak: cyromazyna, malation, chlorpyrifos, diflubenzuron, triflumuron i azadirachtyna. Ponadto okazało się, że środki ochrony stosowane w uprawie pieczarki mogą wpływać niekorzystnie na strzępki grzybni, przyczyniając się do obniżenia plonu i jego jakości oraz pozostawać w owocnikach pieczarki. W Polsce do zwalczania szkodników dozwolone są preparaty oparte na metrafenonie oraz biologiczne środki zawierające szczepy Bacillus amyloliquefaciens.

Cyromazynę zwykle stosuje się jako środek zalecany do opryskiwania podłoża podczas przedostatniego mieszania podłoża w fazie fermentacji. Natomiast podlewanie lub opryskiwanie półek w ciągu pierwszych trzech dni po nałożeniu okrywy, może ograniczyć liczebność muchówek z rodziny zadrowatych.

W maju 2023 roku Minister Zdrowia wskazał na zmianę przepisów europejskich w zakresie najwyższych dopuszczalnych pozostałości cyromazyny w grzybach. Zgodnie z przepisami rozporządzenia Komisji (UE) 2023/147 od dnia 12 sierpnia 2023 roku (zmieniającego rozporządzenie WE nr 396/2005) poziom ten określono jako 0,01 mg/kg, przy wcześniejszym poziomie 10 mg/kg. Jednocześnie w myśl art. 2 tego rozporządzenia dotychczasowe, wyższe poziomy pozostałości stosuje się nadal w odniesieniu do produktów, które zostały wyprodukowane w UE lub przywiezione do Unii przed dniem 12 sierpnia 2023 r. W związku z powyższym cykl produkcyjny pieczarek, na które zastosowano środek ochrony roślin zawierający cyromazynę (np. Agro-Tip 150 WP), powinien zakończyć się 11 sierpnia 2023 r. Wyprodukowane po tej dacie pieczarki nie mogą być wprowadzane do obrotu na terytorium Polski oraz w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Podsumowując, po 11 sierpnia 2023 roku nie można wprowadzać do obrotu pieczarek, do uprawy których stosowano środki ochrony roślin zawierające cyromazynę w związku z tym, że na mocy Rozporządzenia (UE) 2023/147 od dnia 12 sierpnia 2024 maksymalny poziom określono na 0,01 mg/kg. W związku z powyższym producenci środków ochrony roślin oraz sami użytkownicy muszą przestrzegać nowych wymagań wynikających z rozporządzenia.

W naszym laboratorium dysponujemy metodami pozwalającymi na kontrolę dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów zarówno w grzybach dziko rosnących jak i hodowlanych. Metodyki multi umożliwiają oznaczenie kilkuset pozostałości pestycydów, w tym powszechnie stosowanych w hodowli grzybów (takich jak malation, chlorpyrifos, diflubenzuron, triflumuron i azadirachtyna). Natomiast niedawno wprowadzona metoda umożliwia oznaczenie cyromazyny w owocach i warzywach już na poziomie 0,005 mg/kg.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy 

Szkolenie z analizy sensorycznej wody z uwzględnieniem wymagań normy PN-EN 1622 oraz technik wykonania badań

Woda to podstawa życia – jej jakość ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie i codzienne samopoczucie. Czystość chemiczna to jedno, ale czy wiesz, że SMAK I ZAPACH WODY również odgrywają kluczową rolę w ocenie jej jakości? Dlatego J.S. Hamilton z dumą zaprasza na wyjątkowe szkolenie z analizy sensorycznej wody, które pomoże Ci zgłębić tajniki tego niezwykle ważnego obszaru.

Dlaczego jakość wody jest kluczowwa dla przemysłu spożywczego?

Woda to nieodłączny element produkcji żywności. Od warzenia piwa, przez produkcję napojów, po wytwarzanie przetworów owocowych i warzywnych – jakość wody, którą używają producenci, ma bezpośredni wpływ na końcowy produkt. Woda, choć pozornie neutralna, może wprowadzać subtelne zmiany w smaku, zapachu i ogólnej jakości żywności. Dlatego tak ważna jest analiza sensoryczna, która pozwala na dokładne monitorowanie tych aspektów.

Sensoryka wody – co to znaczy?

Sensoryka to nauka o zmysłach – analizuje i interpretuje wrażenia smakowe, zapachowe, dotykowe, wzrokowe i słuchowe. W kontekście wody oznacza to ocenę jej smakowitości i aromatu. Dlaczego to takie ważne?

  • Smak i zapach: Choć woda powinna być bezsmakowa i bezwonna, wszelkie odchylenia mogą wskazywać na obecność zanieczyszczeń lub niepożądanych substancji. Nawet minimalne zmiany w smaku i zapachu mogą wpłynąć na jakość produktów spożywczych.
  • Zgodność z normami: Normy, takie jak PN-EN 1622, określają wymagania dotyczące oceny sensorycznej wody. Przestrzeganie tych norm jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale również gwarancją jakości.

Woda w produkcji żywności

Producenci żywności muszą zapewnić, że używana przez nich woda spełnia najwyższe standardy. Woda jest używana na każdym etapie produkcji: do mycia surowców, jako składnik produktów, do chłodzenia i sterylizacji. Nieodpowiednia jakość wody może prowadzić do:

  • Obniżonej jakości produktów: Smak i zapach wody mogą przenikać do produktów spożywczych, zmieniając ich profil sensoryczny.
  • Zagrożeń zdrowotnych: Woda zanieczyszczona chemicznie lub mikrobiologicznie może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
  • Problemów produkcyjnych: Niewłaściwa jakość wody może powodować korozję urządzeń i problemy technologiczne.

Dlaczego szkolenie z analizy sensorycznej wody jest ważne?

Szkolenie z analizy sensorycznej wody oferowane przez J.S. Hamilton to unikalna okazja, aby zdobyć niezbędną wiedzę i umiejętności w zakresie oceny jakości wody. To szczególnie istotne dla:

  • Pracowników laboratoriów: Zdobędą wiedzę, jak przeprowadzać dokładne i wiarygodne testy sensoryczne.
  • Działów kontroli jakości: Poznają metody monitorowania jakości wody na każdym etapie produkcji.
  • Menadżerów produkcji: Zrozumieją, jak jakość wody wpływa na ogólną jakość produktów i jak zapobiegać potencjalnym problemom.

 

Dołącz do nas – zadbaj o jakość wody i swoich produktów

Nasze szkolenie to nie tylko teoria, ale również praktyczne warsztaty, które przygotują Cię do profesjonalnej oceny sensorycznej wody.

Oferujemy:

  • Dogłębną wiedzę: Wymagania normy PN-EN 1622, techniki analizy i interpretacji wyników.
  • Praktyczne umiejętności: Testy weryfikacyjne, badania sensoryczne i analiza danych.
  • Ekspertów w dziedzinie: Daniel Mrulewicz i Sylwia Sieńkowska, którzy podzielą się swoim bogatym doświadczeniem.

 

Zapisz się już dziś!

Szkolenie odbędzie się 13 września 2024 roku w Gdyni.

WYKŁADY:

  • wymagania normy PN-EN 1622 w zakresie oceny wody
  • realizacja badań wody i analiza wyników
  • zasady wykonania badań sensorycznych
  • czynniki wpływające na wiarygodność wyników

WARSZTATY:

  • wykonanie badań i analiza danych z badań wody metodą pełną i uproszczoną

Prowadzący:

Daniel Mrulewicz – Ekspert ds. badań sensorycznych, od kilkunastu lat wspiera producentów i dystrybutorów w kontroli jakości i rozwoju produktów z zastosowaniem metod analizy sensorycznej oraz badań konsumenckich. Posiada bogate doświadczenie jako trener i konsultant w obszarze badań sensorycznych
i konsumenckiej ocenie produktów. Współpracował z Polskim Komitetem Normalizacyjnym w obszarze analizy sensorycznej oraz jest audytorem technicznym w obszarze analizy sensorycznej. Był odpowiedzialny za projekt pierwszej w Polsce akredytacji badań konsumenckich oraz opracowuje i wdraża metody badawcze
z zastosowaniem metod analizy sensorycznej.

Sylwia Sieńkowska – specjalista ds. szkoleń sensorycznych w zakresie oceny sensorycznej artykułów spożywczych. Ukończyła studnia Towaroznawstwo i Zarządzanie Jakością na Uniwersytecie Morskim w Gdyni. Od 2014 roku prowadzi w J.S. Hamilton szkolenia z zakresu wrażliwości sensorycznej oraz metod analizy sensorycznej w zakładach przemysłu spożywczego.

 

Nie zwlekaj – zgłoś się do 31 sierpnia 2024 roku i skorzystaj z 10%* rabatu!

 

Jak się zarejestrować?

Kliknij tutaj, aby zarejestrować się na nasze szkolenie. Ilość miejsc jest ograniczona, więc działaj szybko!

 

W przypadku pytań lub wątpliwości, nasi eksperci są do Twojej dyspozycji.

Dołącz do nas i dbaj o najwyższą jakość wody, którą używasz w swojej produkcji!

 

Formularz Kontaktowy

*Rabat nie łączy się z innymi promocjami.

Co skrywa ziemniak pod mundurkiem?

Ziemniak (Solanum tuberosum L.) to gatunek rośliny należący do rodziny psiankowatych, pochodzący z Ameryki Południowej. Do Europy trafił pod koniec XVI wieku. Obecnie stanowi jedną z najczęściej uprawianych roślin na świecie, zaraz obok pszenicy, kukurydzy i ryżu. Polscy rolnicy znajdują się w czołówce europejskiej i światowej produkcji ziemniaka. W 2020 roku Polska zajęła drugie miejsce w UE, bowiem odpowiadała za 16,4% jego produkcji. Natomiast w 2023 roku wg GUS zbiór ziemniaków oszacowano na ok. 5,6 mln ton.

Ziemniak obecnie jest rozmnażany wyłącznie wegetatywnie. Wytwarza bogate w skrobię jadalne bulwy o różnych kształtach i kolorach miąższu zależnych od odmiany. W Polsce jest zarejestrowanych 112 jego odmian, a na świecie szacuje się, że jest ich już ponad 10 000.

Ta, tak bardzo powszechna w naszym kraju roślina uprawna, stanowi cenne źródło wielu składników odżywczych i mineralnych. Możemy zadać sobie pytanie – co skrywa ziemniak pod mundurkiem oraz co sprawia, że zwykły ziemniak nie jest wcale taki zwykły, jak moglibyśmy przypuszczać?

Bulwy ziemniaka charakteryzują się wysokimi walorami smakowymi i odżywczymi – są niskokaloryczne, bogate w skrobię, cukry, błonnik, białka oraz aminokwasy. Ponadto są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwasu linolowego i linolenowego). Zawierają także znaczne ilości wapnia, chloru, żelaza, jodu, fosforu, miedzi, cynku i siarki oraz witamin. Głównym składnikiem suchej masy bulw ziemniaka jest skrobia, w zależności od odmiany jej zawartość wynosi od 11,0 do 18,3 %. Obróbka termiczna bulw ziemniaka powoduje, że skrobia ulega skleikowaniu, dzięki czemu jest całkowicie i szybko trawiona. Ponadto ziemniak dostarcza do organizmu człowieka aminokwasy egzogenne (których organizm sam nie potrafi wytworzyć), takie jak leucyna, lizyna, treonina czy fenyloalanina. Natomiast błonnik pokarmowy zawarty w bulwach poprawia perystaltykę jelit i zwiększa objętość treści pokarmowej dając uczucie sytości. Ziemniak to także źródło witamin, głównie witaminy A i C oraz niewielkich ilości witamin z grupy B. Ziemniaki, to także cenne źródło potasu, który odpowiada za obniżanie ciśnienia krwi i pozytywnie wpływa na pracę serca, jednak osoby z niewydolnością nerek powinny ograniczyć ich spożywanie.

Wiemy już jakim cennym źródłem składników odżywczych jest ziemniak, ale ta pospolita roślina kryje również w swoim składzie naturalnie występujące związki, które stanowią jej ochronę przed chorobami i szkodnikami, jednakże są trujące dla człowieka. Do takich związków należą glikoalkaloidy steroidowe, których największe stężenie znajduje się w bulwach ziemniaka. Głównymi alkaloidami ziemniaka uprawnego są solanina i chakonina. Alkaloidy te występują naturalnie w rodzinie roślin psiankowatych (Solanaceae), związki te możemy również spotkać w pomidorach i bakłażanach. W odpowiedzi na czynniki stresowe na jakie narażona jest roślina, w tym uszkodzenia mechaniczne, dochodzi do wzmożonej syntezy glikoalkaloidów steroidowych. Tym samym roślina uruchamia naturalny system obronny zabezpieczający ją przed szkodnikami. Można powiedzieć, że wytwarza naturalne pestycydy.

W tym miejscu należy również wspomnieć o związkach, które występują niemal naturalnie w wielu warzywach, w tym także w ziemniakach. Mowa o azotanach i azotynach, których obecność wynika głównie ze stosowania wśród rolników nawozów azotowych. Ich stosowanie  przyczynia się do wzrostu i poprawy wydajności upraw, ale ich nadmierne stosowanie prowadzi do akumulacji tych związków w roślinie. Ich zawartość zależy także od jakości wody i gleby. Azotany same w sobie nie są szczególnie toksyczne, jednak mogą przekształcać się w azotyny i związki nitrozowe wykazujące działanie potencjalnie rakotwórcze. Limity ich zawartości różnią się w zależności od kraju i rodzaju żywności. Stosowanie odpowiednich praktyk rolniczych i właściwa obróbka przed spożyciem mogą pomóc w zminimalizowaniu ich zawartości w ziemniakach.

W związku z tym, że Polska jest w czołówce produkcji ziemniaka, uprawa ta wymaga odpowiedniej ochrony. Zgodnie z wykazem środków ochrony roślin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi lista substancji aktywnych dopuszczonych do użytkowania w uprawie ziemniaków jest dość bogata. Dlatego konieczne jest monitorowanie pozostałości pestycydów w bulwach ziemniaka.

Nasze laboratorium Hamilton UO-Technologia Sp. z o.o.  oferuje akredytowane badania blisko 800 pozostałości pestycydów na poziomach spełniających wymagania legislacji Unii Europejskiej (Rozporządzenie nr 396/2005 z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości pestycydów w żywności i paszy pochodzenia roślinnego i zwierzęcego oraz na ich powierzchni, ze zmianami). W naszej ofercie znajduje się bogaty wachlarz multimetod, które swoim zakresem obejmują ponad 700 substancji aktywnych, a także metod specyficznych, dzięki którym mamy możliwość oznaczenia wybranych grup związków (np. ditiokarbaminiany wyrażone jako CS2).

W 2023 roku weszło w życie Rozporządzenie nr 2022/1346 zmieniające załączniki II i III do rozporządzenia (WE) nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości 1,4-dimetylonaftalenu, 8-hydroksychinoliny, pinoksadenu i walifenalatu w określonych produktach lub na ich powierzchni. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał, że ponieważ 1,4-dimetylonaftalen może naturalnie występować w produktach roślinnych, ustalenie najwyższych dopuszczalnych poziomów (NDP) dla produktów pochodzenia roślinnego na poziomie granicy oznaczalności może być niewłaściwe. Stwierdzono, także że dane z monitorowania produktów roślinnych (z wyjątkiem ziemniaków) są niewystarczające oraz że osoby zarządzające ryzykiem powinny przeprowadzić dalszą analizę. W odniesieniu do ziemniaka nie została zmieniona dotychczas obowiązująca wartość NDP, wynosząca 15 mg/kg.

1,4-dimetylonaftalen (1,4-DMN), to pochodna naftalenu (związek należący do grupy węglowodorów aromatycznych), w rolnictwie stosowana jaka regulator wzrostu. 1,4-DMN jest substancją aktywną, zapobiegającą kiełkowaniu bulw (takich jak ziemniaki) podczas ich przechowywania. Związek ten jest niczym inhibitor kiełkowania, zapobiega aktywacji procesów biologicznych. Zwykle aplikowany jako aerozol, mgiełka czy para, dzięki czemu pokrywa bulwy w sposób równomierny i cechuje się wysoką skutecznością. Stosowanie 1,4 DMN zapobiega stratom podczas przechowywania, pozwala lepiej zarządzać zapasami przedłużając czas ich przechowywania.

Bezsprzecznie ziemniaki są powszechnie dostępnym źródłem wartości odżywczych. Nie bez znaczenia pozostaje jednak ich odpowiednie przechowywanie i przygotowanie przed spożyciem, a także monitorowanie w nich substancji niepożądanych. Wszystko to ma wpływ na bezpieczeństwo i zdrowie konsumentów.

 

W przypadku pytań lub wątpliwości Eksperci J.S. Hamilton pozostają do Państwa dyspozycji.

Formularz Kontaktowy